Ks. bp W. Szlachetka w homilii podczas 35. Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę: Państwo ma troszczyć się o rodzinę. Wyrazem tej troski nie jest podejmowanie usilnych prób, aby małżeństwem nazywać związek dwóch panów czy dwóch pań i przyznawać im prawo do adopcji dzieci
Państwo ma troszczyć się o rodzinę. Wyrazem tej troski nie jest podejmowanie usilnych prób, aby małżeństwem nazywać związek dwóch panów czy dwóch pań i przyznawać im prawo do adopcji dzieci. To jest akt bezprawia wobec dziecka. Na pewno wyrazem państwa troski o rodzinę nie jest nazywanie wolnością prawa do zabijania dziecka poczętego. To nie jest wolność, to jest zabójstwo. Wyrazem troski państwa o rodzinę nie jest także lekceważenie w szkołach wychowania do wartości. By takie wychowanie miało miejsce, potrzebne są lekcje religii albo przynajmniej etyki – mówił ks. bp Wiesław Szlachetka, biskup pomocniczy archidiecezji gdańskie, w homilii podczas 35. Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę.
Na Jasnej Górze trwa dwudniowa 35. Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja, która jak co roku gromadzi tysiące wiernych z całej Polski. To czas wspólnej modlitwy, umacniania wiary i refleksji nad tym, czym jest wspólnota Kościoła. W swojej homilii ks. bp Wiesław Szlachetka przypomniał, że prawdziwa rodzina Chrystusa rodzi się nie z więzów krwi, lecz z posłuszeństwa woli Bożej.
– W dzisiejszej Ewangelii Jezus nazywa swoich uczniów swymi braćmi, siostrami i matką, wyciągając ku nim swoją rękę na znak szczególnej opieki nad nimi. W ten sposób Chrystus tworzy swoją nową rodzinę. Tą nową rodziną jest Kościół, wspólnota Jego uczniów. Ta nowa rodzina nie opiera się już na więzach krwi, tylko na więzi, którą jest posłuszeństwo woli Jego Ojca (…). Do nowej rodziny Jezusa jako pierwsza należy Maryja, Jego Matka, gdyż Ona jako pierwsza z ludzi wypełniła w sposób doskonały wolę Ojca, który jest w niebie. Świadczy o tym wyrażona przez Nią w dniu zwiastowania postawa. W ten sposób stała się podobna do swojego Syna, który dokładnie zrealizował to, co na początku swej ziemskiej misji oznajmił. Ta nowa rodzina Chrystusa to Kościół, wspólnota zbawionych, a więc jest to rodzina, która należy do nieba. W niebie wszyscy, którzy tworzą tę nową rodzinę, będą się cieszyć Bogiem, który jest dobrem nieskończonym, szczęściem niewyczerpanym. My też należymy do tej nowej rodziny Jezusa przez chrzest i wiarę w Niego. Należymy do tej wspólnoty nie dlatego, że mówimy do niego Panie, Panie, ale dlatego, że pełnimy wolę Jego Ojca, który jest w niebie – powiedział ks. bp Wiesław Szlachetka.
Duchowny zauważył, że Jezus nie pozostawia człowieka samego w poszukiwaniu Boga. Ojciec objawia swoją wolę przez Syna, ale także przemawia w głębi ludzkiego serca przez sumienie. Odkrywanie tej woli i jej wypełnianie prowadzi człowieka do najgłębszej więzi z Bogiem.
– Wolę Ojca najpełniej objawił nam sam Jezus w swojej Ewangelii, słowach i czynach. Wolę Jego Ojca można także rozpoznać w swoim sercu, w którym greccy filozofowie, stoicy, odkryli wspólną wszystkim ludziom wiedzę o tym, co dobre, a co złe. Te wiedzę serca nazwali sumieniem. Każdy, kto postępuje według sumienia, wypełnia wolę Ojca. Tę wolę pełnią także ci, którzy chociaż nie znają Jezusa, ale niosą pomoc potrzebującym, z którymi utożsamia się sam Chrystus. Wolę Jego Ojca pełnią w jakimś stopniu także ci, którzy nie znają jeszcze Jezusa, ale szukają prawdy. Jeśli pełnimy wole Jego Ojca, który jest w niebie, to stajemy się jego rodziną. To jest największe wyróżnienie, bo w tej rodzinie jest nasze zbawienie, wypełnienie najgłębszych pragnień, jakie odzywają się w ludzkim sercu, bo każde serce chce być szczęśliwe – wskazał biskup pomocniczy archidiecezji gdańskiej.
Człowiek od początku swojego życia potrzebuje wspólnoty, w której zostanie przyjęty, pokochany i otoczony troską. Pierwszą wspólnotą jest rodzina, która w Bożym zamyśle ma być miejscem życia i miłości. Otwierając się na Ewangelię, rodzina staje się nie tylko więzią krwi, ale także wspólnotą uczniów Chrystusa.
– Rodzina Jezusa, o której jest mowa w Ewangelii, rodzi się z naszych ziemskich rodzin, dlatego nasze ziemskie rodziny są tak ważne. W tradycji biblijnej rodzina to wspólnota osób złączona małżeńskim przymierzem i więzami krwi. Gdy rodzina przyjmuje Ewangelię, wtedy staje się wspólnotą uczniów Chrystusa, wtedy staje się rzeczywistą wspólnotą miłości i życia. To jest wspólnota, w której już teraz zaczyna jaśnieć blask Bożego Królestwa. W tym względzie w rodzinie szczególną rolę pełnią rodzice, którzy w myśl zbawczego orędzia zaproszeni są, aby przyjąć nowe życie, otoczyć je miłością i okazać mu serce, a nawet gdy to serce jest za małe, to można poczęte i narodzone życie przekazać tym, którzy mają więcej serca. Taką możliwość dają dziś okna życia, które są otwarte w każdej diecezji. By mieć dziecko, można je po prostu zaadoptować. Nie trzeba uciekać się do procedur in vitro nazywanych kłamliwie leczeniem bezpłodności. Rodzice borykający się z problemem niepłodności mogą podjąć metodę leczenia zwaną naprotechnologią, która jest w dużym stopniu skuteczna i zgodna z nauką Kościoła. Kto przyjmuje życie dziecka poczętego lub kto adoptuje dziecko w sposób oczywisty czy nawet duchowy, ten jest człowiekiem sprawiedliwym, jest człowiekiem, który już teraz należy do Królestwa Bożego – akcentował kapłan.
Rodzina jest fundamentem społeczeństwa i jednym z najważniejszych dóbr, o które państwo powinno się troszczyć. Prawdziwa troska o rodzinę nie może jednak ograniczać się wyłącznie do deklaracji, a powinna wyrażać się w konkretnych działaniach chroniących godność człowieka, prawa rodziców oraz dobro dzieci.
– Państwo ma troszczyć się o rodzinę. Wyrazem tej troski nie jest podejmowanie usilnych prób, aby małżeństwem nazywać związek dwóch panów czy dwóch pań i przyznawać im prawo do adopcji dzieci. To jest akt bezprawia wobec dziecka. Na pewno wyrazem państwa troski o rodzinę nie jest nazywanie wolnością prawa do zabijania dziecka poczętego. To nie jest wolność, to jest zabójstwo. Wyrazem troski państwa o rodzinę nie jest także lekceważenie w szkołach wychowania do wartości. By takie wychowanie miało miejsce, potrzebne są lekcje religii albo przynajmniej etyki. Władze państwowe zadecydowały, że przedmioty te są nadobowiązkowe, czyli nieważne. Dodatkowo lekcje te są umieszczane poza siatką zajęć, co sprawia, że uczeń musi na nie czekać nieraz kilka godzin. Zakazywane jest także wliczanie ocen z lekcji religii do średniej, co jest nie tylko niepedagogiczne, ale jest lekceważeniem trudu uczniów. To jest jawny przejaw dyskryminacji i lekceważenia ludzi wierzących w Chrystusa. Brakuje dobrej woli., by poznać, że nauczanie religii wspiera wychowawczą rolę szkoły, lekcje religii uczą budowania relacji osobowych, wrażliwości serca, postawy braterstwa, wzajemnego szacunku. To dążenie do wyrzucenia lekcji religii ze szkoły stało się obsesją. Być może chodzi o to, żeby dzieci i młodzież wychować na egoistycznych ateistów, którzy w imię ustanawianego bezprawia nie będą mieli skrupułów, aby w przyszłości stosować eutanazję – wyjaśnił duchowny.
Mówiąc o rodzinie, nie sposób pominąć także wymiaru wspólnotowego i duchowego, który dla wielu osób wyraża się w doświadczeniu Rodziny Radia Maryja. Jest to wspólnota skupiona wokół wiary, modlitwy oraz zaangażowania w sprawy Kościoła i Ojczyzny. Jej działalność odwołuje się do wartości chrześcijańskich, troski o dobro wspólne, odpowiedzialności za drugiego człowieka oraz wychowania w duchu poszanowania godności osoby ludzkiej.
– Kiedy jest mowa o rodzinie, to także myślimy o Rodzinie Radia Maryja. Fenomenem tej rodziny jest to, że jest żywotną cząstką nowej rodziny Jezusa, a to dlatego, że stara się wiernie wypełniać wolę Ojca, naśladując w tym Jezusa i Jego Matkę. Radio Maryja stara się być czytelnym głosem dla Słowa Bożego. To także wychowanie patriotyczne w duchu Katolickiej Nauki Społecznej. Radio Maryja przypomina, że kto kocha swoją Ojczyznę, będzie też szanował Ojczyzny innych, będzie wolny od jakiegokolwiek nacjonalizmu i szowinizmu. Przypomina także światu, że nie ma zgody na gloryfikowanie ludobójstwa, nawet gdyby jakiś naród uważał, iż służy to dobru. Radio Maryja uczy służby dobru wspólnemu i zachęca wszystkich, by temu służyli – stwierdził ks. bp Wiesław Szlachetka.
radiomaryja.pl




