fot. gov.pl

Pos. J. Zieliński: Naszą dzisiejszą wolność zawdzięczamy także walce tych, którzy zginęli w Obławie Augustowskiej. W 1945 roku aresztowano ponad 7 tys. osób, spośród nich znaczna część nie wróciła do domu. Ich losy są nieznane

My naszą dzisiejszą wolność zawdzięczamy także walce tych, którzy zginęli w Obławie Augustowskiej. W 1945 roku ponad aresztowano 7 tys. osób, spośród nich znaczna część nie wróciła do domu. Ich losy są nieznane, nie znamy miejsca spoczynku ich szczątków. Jest podejrzenie, gdzie są kości ofiar, ale trzeba to zbadać. Niestety nie ma ku temu klimatu politycznego. Białoruś nam tego nie udostępnia, Rosja nie daje dostępu do archiwów. Tam na pewno są zawarte odpowiedzi na te pytania – mówił Jarosław Zieliński, poseł PiS, były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

12 lipca obchodzić będziemy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej. Dzień ten został ustanowiony 9 lipca 2015 roku.  Główne uroczystości tradycyjnie odbędą się w Gibach.

Obchody rozpoczniemy o godz. 11.00 Mszą św. w kościele pw. św. Anny w Gibach. Następnie będzie miał miejsce uroczysty przemarsz na Wzgórze Krzyży i tam będą dalsze uroczystości, przemówienia okolicznościowe, apel pamięci. To jest ważny dzień, który został ustanowiony po wielu latach oczekiwań. Z inicjatywy Prawa i Sprawiedliwości udało nam się w 2015 roku uchwalić ustawę o Dniu Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej – powiedział Jarosław Zieliński.

Obława Augustowska była jedną z największych zbrodni komunistycznych dokonanych na ziemiach polskich po zakończeniu II wojny światowej. W lipcu 1945 roku sowieckie oddziały przeprowadziły akcję wymierzoną w polskie podziemie niepodległościowe, którego żołnierze nie pogodzili się z nową, sowiecką okupacją. Do dziś pozostaje ona symbolem walki o wolną Polskę oraz tragedii tysięcy rodzin.

To nie była lokalna zbrodnia. To była największa zbrodnia komunistyczna dokonana prawie 2,5 miesiąca po tym, jak hitlerowskie Niemcy zostały pokonane. Armia Czerwona, wracając z Berlina, dokonała pacyfikacji czterech powiatów i części terenów należących dziś do Litwy i Białorusi. Była to akcja pod kątem likwidacji podziemia niepodległościowego. Żołnierze Armii Krajowej nie poddali się nowej sowieckiej okupacji i podjęli walkę o to, żeby Polska była krajem naprawdę wolnym. Ta walka była trudna, ale Żołnierze Niezłomni podjęli walkę. Bolesne jest to, iż w akcji wzięła udział część Polaków, to byli polscy zdrajcy – wskazał poseł PiS.

Jarosław Zieliński podkreślił, że nasza dzisiejsza wolność jest dziedzictwem tych, którzy w 1945 roku stanęli do walki o niepodległą Polskę i zapłacili za to najwyższą cenę. Wśród ponad 7 tysięcy osób zatrzymanych podczas Obławy Augustowskiej były setki, które nigdy nie wróciły do swoich domów, a miejsce ich spoczynku do dziś pozostaje nieznane.

My naszą dzisiejszą wolność zawdzięczamy także walce tych, którzy zginęli w Obławie Augustowskiej. W 1945 roku ponad aresztowano 7 tys. osób, spośród nich znaczna część nie wróciła do domu. Ich losy są nieznane, nie znamy miejsca spoczynku ich szczątków. Jest podejrzenie, gdzie są kości ofiar, ale trzeba to zbadać. Niestety nie ma ku temu klimatu politycznego. Białoruś nam tego nie udostępnia, Rosja nie daje dostępu do archiwów. Tam na pewno są zawarte odpowiedzi na te pytania  – akcentował były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.

Całą rozmowę z Jarosławem Zielińskim można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj