Polski rząd przekazywał wiosną Ukrainie pociski do systemów Patriot?
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, Marcin Przydacz, ocenił jako „bardzo prawdopodobne”, że polski rząd wiosną przekazywał Ukrainie pociski do systemów Patriot.
Zaznaczył, że taka decyzja nie zapadła na linii prezydent Karol Nawrocki -Wołodymyr Zełenski. Według Marcina Przydacza rząd miał też odstąpić Ukrainie kolejkę w amerykańskich fabrykach produkujących takie systemy i Polacy będą czekać dłużej.
– Niestety, to jest bardzo prawdopodobne, że rząd wiosną przekazywał Ukrainie rakiety do systemów Patriot. I mało tego, według moich informacji jest jeszcze tak, że odstąpił nawet kolejkę w amerykańskich fabrykach – mówi w „Śniadaniu Rymanowskiego” szef BPM w Kancelarii…
— Bogdan Rymanowski (@BogRymanowski) July 5, 2026
Informacje dot. przekazania pocisków pojawiły się w sobotę w internecie. Odniósł się do nich m.in. wicemarszałek Sejmu, Krzysztof Bosak.
„Wychodzi, że w marcu, w tajemnicy przed Sejmem, rząd oddał Ukrainie drogie i trudne do kupienia pociski przechwytujące do systemów Patriot”, którymi można zwalczać rosyjskie rakiety Iskander – napisał na portalu X.
Wychodzi, że w marcu, w tajemnicy przed Sejmem, rząd oddał Ukrainie drogie i trudne do kupienia pociski przechwytujące do systemów Patriot.
Były one zakupione przez Polskę od USA w celu budowy wielowarstwowego systemu obrony przeciwlotniczej, o którym od lat słyszycie w… https://t.co/0c0QgKNJwI
— Krzysztof Bosak (@krzysztofbosak) July 4, 2026
Poseł PiS-u, Marcin Horała, ocenił, że jeśli to prawda, to był to bardzo niedobry krok ze strony rządu.
– Po pierwsze dlatego, że nie mówimy tutaj – tak jak to było za naszych rządów – o przekazywaniu sprzętu bardzo starego, zdezelowanego, który pewnie za parę lat by trzeba zezłomować i jeszcze ponieść koszty tego złomowania. Tu mówimy o bardzo nowoczesnych pociskach, będących kluczem do obrony polskiej przestrzeni powietrznej, więc ta decyzja po pierwsze ma wymiar rozbrojenia Polski, zmniejszenia poziomu bezpieczeństwa Polski, ale jest to też bardzo niedobry gest w sytuacji tego zaognienia stosunków polsko-ukraińskich, kiedy strona ukraińska wykonała cały szereg gestów wprost wrogich w stosunku do Polski. Nie powinniśmy tak bezrefleksyjnie udawać, że one nie mają żadnego wpływu, bo to tylko zachęci stronę ukraińską do dalszych wrogich gestów – podkreślił Marcin Horała.
Wiceszef MON, Cezary Tomczyk, komentując doniesienia, podkreślił, że lista przekazywanych donacji jest niejawna. Szef MON-u, Władysław Kosiniak-Kamysz, przekazał w niedzielę, że po konsultacji z premierem Donaldem Tuskiem zlecił odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026.
Minister obrony dodał, że polecił także Służbie Kontrwywiadu Wojskowego „zbadanie tego, kto intencjonalnie dążył do ujawnienia tajemnic państwowych”.
RIRM



