Dr A. Dąbrowski: Nie można zasłaniać każdej prowokacji hasłem, że jest to sztuka

Nie można zasłaniać każdej prowokacji hasłem, że jest to jakaś sztuka, bo powiedzmy sobie jasno, iż nie można obrażać ludzi, którzy wierzą, tak samo jak my nie obrażamy ludzi niewierzących. Nawet osoby niewierzące przecież często uważają, że krzyż jest również elementem historii polskiej tradycji sztuki i takie działania tak naprawdę przyczyniają się do tego, iż zamiast łączyć ludzi, to one dzielą społeczeństwo i tworzą podziały – powiedział dr Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

W trakcie festiwalu muzycznego w Chwałkowie, Wielkopolsce doszło do spalenia dwóch drewnianych krzyży podczas występu jednego z zespołów [czytaj więcej]. Organizatorzy przekonują, że był to element tak zwanego widowiska artystycznego i nie miał na celu obrażenia uczuć religijnych.

Przecież podpalenie krzyża nie jest jakimś neutralnym elementem widowiska, tak jak się próbuje nas o tym przekonać. To jest po prostu świadome użycie symbolu religijnego do tego, żeby wywołać szok i kontrowersje. Organizatorzy doskonale wiedzą, że dla milionów Polaków krzyż nie jest dekoracją ani jakimś rekwizytem scenicznym, tylko najważniejszym symbolem wiary. Dlatego takie reakcje po prostu są dla nas szokujące. Co jest jeszcze ważne, jeżeli ktoś organizuje taki koncert, dopuszcza takie grupy, to przecież trzeba je sprawdzić, bo jeżeli doszło, a doszło do publicznego znieważenia przedmiotu czci religijnej, to organy ścigania mogą badać, czy to zachowanie wypełnia znamiona artykułu 196 Kodeksu karnego. O tym oczywiście musi rozstrzygnąć prokuratura i sąd, ale my w tej materii wiemy, jak działają sądy i jak działa prokuratura, ponieważ kiedy robiono nalepki LGBT z Matką Bożą Tęczową, kiedy chodziliśmy na procesy, to przecież to było jedną wielką farsą – zaznaczył dr Artur Dąbrowski.

Prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej wspominał proces, jaki wytoczono innemu artyście za obrażanie uczuć religijnych.

Mieliśmy jako Akcja Katolicka Archidiecezji Częstochowskiej proces z Nergalem. Wtedy mówiliśmy wyraźnie, że wolność artystyczna nie jest nieograniczona, bo każda wolność przecież ma swoje granice tam, gdzie zaczynają się prawa i godność drugiego człowieka.  To jest cała powiedzmy esencja, iż nie można zasłaniać każdej jakiejś prowokacji hasłem, że jest to sztuka – podkreślił.

Gość Radia Maryja zwrócił również uwagę, że często na tego typu przedsięwzięcia wykorzystywane są środki publiczne.

Przecież podatnicy mają prawo oczekiwać, że publiczne środki nie będą przeznaczane na wydarzenia, które prowadzą do obrażania osób wierzących. Dlatego trzeba zapytać, czy program tego wydarzenia został wcześniej zweryfikowany, czy też nie okazał się kolejną prowokacją, żeby zakryć pewne tematy z życia społecznego czy politycznego – wskazał dr Artur Dąbrowski.

Zauważył również, iż żadna inna religia nie jest tak atakowana jak katolicka.

Oni dokładnie wiedzą, że krzyż jest częścią polskiego dziedzictwa kulturowego. Dlaczego – nie zachęcam do tego – nie odważyli się, by zrobić to innym religiom, na przykład z judaizmem, na przykład z islamem? No bo spotkałoby się to z natychmiastowym potępieniem i z natychmiastową egzekucją prokuratury i sądu. Nie można zasłaniać każdej prowokacji hasłem, że jest to jakaś sztuka, bo powiedzmy sobie jasno, iż nie można obrażać ludzi, którzy wierzą, tak samo jak my nie obrażamy ludzi niewierzących. Nawet osoby niewierzące przecież często uważają, że krzyż jest również elementem historii polskiej tradycji sztuki i takie działania tak naprawdę przyczyniają się do tego, iż zamiast łączyć ludzi, to one dzielą społeczeństwo i tworzą podziały – wyjaśnił prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej.

Wskazał, że obecnie tak często posługujemy się słowem tolerancja, ale w kontekście tylko konkretnej grupy osób.

– Żądają szacunku dla różnorodnych mniejszości, ich symboli, które mają w postaci flag i jeszcze innych elementów, które gdzieś tam w przestrzeni publicznej eksponują, ale z drugiej strony nie ma takiego szacunku, nie ma takiego przekonania, że trzeba szanować dorobek, znaki, symbole święte i symbole kultury innych ludzi, nas, ludzi wierzących. Jeżeli chcemy budować państwo oparte na wolności, to nie możemy poniżać jednych, a gloryfikować drugich, a nam przecież nie chodzi o to, żebyśmy my chcieli kogokolwiek cenzurować.  Chodzi o to, żeby po prostu nie mylić wolności z przyzwoleniem na publiczne poniżanie tego, co dla wielu ludzi w Polsce, dla milionów ludzi w Polsce jest święte – akcentował.

Całą rozmowę dr. Arturem Dąbrowskim można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj