Dlaczego rząd Tuska nie chce zamówić polskich dronów turboodrzutowych MTJD?
Polski dron turboodrzutowy MTJD nie znalazł się na liście programu SAFE. Firma podkreśla, że prowadzi już rozmowy z podmiotami zagranicznymi zainteresowanymi produkcją dronów oraz przejęciem technologii.
W poniedziałek Patryk Kopacki, CEO TKH, był pytany w podcaście „Kanał Telewizyjny” o fakt, że polski dron turboodrzutowy MTJD nie znalazł się na liście programu SAFE.
„Tak, na dzień dzisiejszy nie ma, ale myślę, że to jest bardzo dobre pytanie do rządzących. Dlaczego?!” — odpowiedział.
Prowadzący zwrócił uwagę, że drony TKH były prezentowane podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach, a ich testy oznaczały również kontakty z wojskiem i próby na poligonach. Patryk Kopacki został też zapytany, czy na liście mógł znaleźć się inny polski dron turboodrzutowy.
„Z tego co orientuję się, to nie” — powiedział.
„To jest najlepsze pytanie do polityków, dlaczego tak się stało” – dodał.
Szef TKH zaznaczył, że nie chce sam oceniać decyzji władz, ale wskazał na zainteresowanie zagranicy polską konstrukcją.
„Nie mi to jest oceniać, natomiast mogę panu tylko powiedzieć tyle, że na dzień dzisiejszy trwają już rozmowy z innymi państwami, innymi firmami z zagranicy, które są bardzo chętne po pierwsze, żebyśmy produkowali to dla nich, ale również też przejęciem całej technologii” — zaakcentował.
Patryk Kopacki podkreślił, że zagraniczni partnerzy dostrzegają w MTJD duży potencjał.
„Widzą bardzo duży potencjał i tak jak tutaj też zawsze wspominałem, to jest coś, czego tak naprawdę na świecie nie ma, to jest rzecz, którą nawet jeśli ktoś powie: »ok, chcę to robić«, to jest parę dobrych lat do tego, aby coś takiego stworzyć od zera” — mówił.
„Dzisiaj ta platforma jest ewenementem” — dodał.
Prowadzący zauważył, że w przypadku eksportu lub sprzedaży technologii Polska może utracić monopol na rozwiązanie oraz okazję, by zachować część zdolności wyłącznie dla siebie. Patryk Kopacki odpowiedział, że firma pozostaje w kontakcie z instytucjami państwowymi.
„Jeśli chodzi o Agencję Uzbrojenia i ministerstwo, to jesteśmy w ciągłym kontakcie. Jesteśmy pionierami jeśli chodzi o tę część, o tę kategorię dronów” — powiedział.
MTJD, czyli Modular Turbo Jet Drone, to rodzina bezzałogowych statków powietrznych z napędem turboodrzutowym, rozwijana przez TKH oraz koncesjonowany podmiot TOP GUN. Konstrukcja została opracowana w Polsce i opiera się na krajowej myśli technicznej. Rozwiązania z rodziny MTJD po raz pierwszy zaprezentowano szerszej publiczności podczas MSPO 2025 w Kielcach.
Projekt obejmuje kilka wariantów. MTJD 15 ma osiągać prędkość ponad 600 km/h, zasięg do 1000 km i pułap do 13 km. Według wcześniejszych informacji konstrukcja była testowana na jednym z polskich poligonów wojskowych. Większe warianty mają osiągać znacznie wyższe parametry: MTJD 70 ma być zdolny do lotu z prędkością 0,8 Mach, a MTJD 100 ma osiągać Mach 2,3 i przenosić ładunek powyżej 100 kg.
TKH deklaruje, że MTJD jest polską konstrukcją obejmującą również własny napęd turboodrzutowy. Firma podkreślała wcześniej, że samodzielne opracowanie silnika daje kontrolę nad produkcją seryjną oraz ogranicza zależność od zagranicznych dostawców. W kontekście obecnej dyskusji oznacza to, iż spór nie dotyczy wyłącznie pojedynczego zamówienia, lecz także utrzymania w kraju kompetencji w jednym z najszybciej rozwijających się segmentów nowoczesnego uzbrojenia.
Kresy.pl



