fot. PAP/EPA

Liban: w izraelskich nalotach zginęło dziewięć osób, w tym trzech żołnierzy

Dziewięć osób, w tym trzech członków libańskich sił zbrojnych, zginęło w sobotę w efekcie izraelskich uderzeń lotniczych na południowy Liban – podały wojsko i media z tego kraju. Do nalotów doszło trzy dni po uzgodnieniu przez oba kraje nowego zawieszenia broni.

Jak przekazała libańska armia, w przeprowadzonym w sobotę rano izraelskim nalocie na drodze łączącej miasto Nabatijja z miejscowością Mardż Ujun zginęli generał brygady, kapitan i jeszcze jeden żołnierz. Państwowa agencja informacyjna NNA podała z kolei, że w nalocie na wieś Saksakijja zginęło sześć osób, a cztery zostały ranne.

„Ciągła, celowa i powtarzająca się agresja Izraela wobec Libanu, jego mieszkańców i armii tylko wzmacnia naszą determinację, wiarę i zdecydowanie” – oświadczyła libańska armia.

Dodała, że ataki Izraela mają na celu udaremnienie wszelkich wysiłków „zmierzających do osiągnięcia rozwiązania, które przywróciłoby stabilność, ustanowiło kompleksowe zawieszenie broni i doprowadziło do wycofania się Izraela z okupowanych terytoriów libańskich”.

Izrael i Liban osiągnęły w środę porozumienie w sprawie zawieszenia broni, jednak jego wdrożenie zależy od całkowitego zaprzestania ostrzału przez proirańską organizację Hezbollah i wycofania wszystkich jego bojowników z południowego Libanu. Hezbollah, który nie był stroną porozumienia, odrzucił je, twierdząc, że nie gwarantuje ono wycofania się wojsk izraelskich z południowego Libanu.

Walki w Libanie zaczęły się 2 marca, gdy w następstwie amerykańsko-izraelskiego ataku na Iran Hezbollah zaczął atakować izraelskie cele, a Izrael w reakcji rozpoczął uderzenia na bazy Hezbollahu. Według władz Libanu izraelskie ataki spowodowały od tego czasu śmierć ponad 3560 osób. W Libanie zginęło też 27 żołnierzy Izraela i jeden cywilny pracownik izraelskiego wojska.

PAP

drukuj