D. Matecki: Na politykach dawnej Suwerennej Polski skupia się cała agresja obozu Donalda Tuska. Stawiane są nam fikcyjne zarzuty
Mamy kolejną odsłonę prześladowania polityków, którzy należeli do Suwerennej Polski, czyli partii, która – w mojej ocenie – najbardziej sprzeciwiała się federalizacji Unii Europejskiej, która bardzo mocno podkreślała kwestie suwerennościowe. Dzisiaj właściwie wszyscy kluczowi politycy Suwerennej Polski są członkami Prawa i Sprawiedliwości i na nas skupia się cała agresja obozu Donalda Tuska, stawiane są nam fikcyjne zarzuty – mówił w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja poseł Dariusz Matecki z Prawa i Sprawiedliwości.
We wtorek w Parlamencie Europejskim został złożony wniosek o uchylenie immunitetu europosła Patryka Jakiego z Prawa i Sprawiedliwości, a także na wyrażenie zgody na pociągnięcie polityka do odpowiedzialności karnej, zatrzymanie go oraz przymusowe doprowadzenie do prokuratury. Sprawa dotyczy okresu, kiedy Patryk Jaki pełnił funkcję wiceministra sprawiedliwości. [Śledczy twierdzą, że miał on wówczas wydać polecenia, które prowadziły do rzekomo bezprawnych decyzji kadrowych w Służbie Więziennej]. [Eurodeputowany nazwał wniosek „jednym z najgłupszych w historii III RP”].
– Uważam, że Waldemar Żurek jest po prostu wariatem, inaczej się tego nie da określić. To jest osoba, która być może ma jakieś psychopatyczne skłonności, bądź (…) Donald Tusk mu powiedział, że straci stanowisko, jeśli nie będzie miał w mediach typu TVN obrazków kolejnego posła dawnej Suwerennej Polski, obecnie Prawa i Sprawiedliwości, zakutego w kajdanki. Miała być pewnie potężna pokazówka z ministrem Ziobro, z jego zatrzymaniem. To im nie wyszło. Były już pogłoski, że Waldemar Żurek miał za to stracić stanowisko. Wcześniej Adam Bodnar stracił stanowisko – tak mówią pogłoski – za to, że mnie wypuszczono z aresztu. Mamy kolejną odsłonę prześladowania polityków, którzy należeli do Suwerennej Polski, czyli partii, która – w mojej ocenie – najbardziej sprzeciwiała się (…) federalizacji Unii Europejskiej, która bardzo mocno podkreślała kwestie suwerennościowe. Dzisiaj właściwie wszyscy kluczowi politycy Suwerennej Polski są członkami Prawa i Sprawiedliwości i na nas skupia się cała agresja obozu Donalda Tuska; stawiane są nam fikcyjne zarzuty – mówił poseł Dariusz Matecki.
Parlamentarzysta ocenił, że zarzuty, jakie stawiane są jego partyjnemu koledze, są absurdalne.
– To jest jakiś absurd. Normalni ludzie nie mogliby tego przyjąć za coś normalnego, że europosła chce się siłowo zatrzymać, aresztować, doprowadzić do prokuratury tylko i wyłącznie po to, żeby zrobić zdjęcia z tego aresztowania. Patryk Jaki, tak jak minister Zbigniew Ziobro, jest wiceprezesem Prawa i Sprawiedliwości, największej opozycyjnej partii. Musimy przyjąć do wiadomości, że dzisiaj Unia Europejska nie zrobi nic, pomimo oczywistego łamania praworządności, nieuznawania Trybunału Konstytucyjnego, bo Unii Europejskiej na rękę jest w Polsce władza, która jest posłuszna. Władza, która wykonuje polecenia. Władza, która będzie głosować tak, jak chcą Niemcy, m.in. w sprawie zmiany traktatów. Zrobią wszystko, żeby zniszczyć w Polsce konserwatywną opozycję i nie doprowadzić do tego, żeby ta konserwatywna opozycja, a szczególnie politycy, którzy zawsze sprzeciwiali się federalizacji Unii Europejskiej, wróciła do władzy. To jest po prostu kolejna tego odsłona. Sądzę, że tego typu bandytyzmu nielegalnie przyjętej Prokuratury Krajowej, bandytyzmu rządu Donalda Tuska, będziemy obserwować jeszcze więcej – stwierdził gość „Aktualności dnia”.
Jeśli prawdziwe są pogłoski, że od aresztowania Patryka Jakiego zależą losy Waldemara Żurka jako ministra sprawiedliwości-Prokuratora Generalnego, to pojawiają się pytania o to, kto miałby go zastąpić na tym stanowisku. Waldemar Żurek jest znacznie bardziej radykalny od swojego poprzednika, Adama Bodnara, którego działania – przypomnijmy – uznawane były przez opozycję i wielu prawników za przekroczenie pewnych granic, które w państwie prawa są nieprzekraczalne. Jeśli trend zaostrzania działań wobec opozycji się utrzyma – a na to wskazuje kurs polityki rozliczeń prowadzonej przez obóz rządzący – to można się spodziewać na tym stanowisku jeszcze większego radykała. Mówi się o Ewie Wrzosek lub Romanie Giertychu.
– W skali, można powiedzieć, wariactwa, już chyba tylko oni go [Waldemara Żurka – radiomaryja.pl] przerastają. Ewa Wrzosek jest w tej chwili już w ministerstwie, a Roman Giertych (…) – naszym zdaniem – w dużej mierze (…) wpływa na działania nielegalnie przejętej Prokuratury Krajowej i Ministerstwa Sprawiedliwości. (…) To jest po prostu jedna KOD-ziarska – można powiedzieć – ekipa, która działała przeciwko rządom Prawa i Sprawiedliwości, a dzisiaj ci wszyscy zadymiarze, którzy wówczas na ulicach wulgarnie się zachowywali, spotykają się z ministrem sprawiedliwości. Mieliśmy panią Lempart, mieliśmy panią Augustynek (…). Skoro tacy ludzie się spotykają z Waldemarem Żurkiem, (…) skoro takie osoby są najbliższymi współpracownikami ministra sprawiedliwości, (…) to Donald Tusk już wybrał chyba najbardziej radykalną opcję, jaką mógł wybrać – ocenił Dariusz Matecki.
Poseł PiS stwierdził, że plany aresztowania kolejnego polityka dawnej Suwerennej Polski to próba wykorzystania instytucji aresztu do celów politycznych. Patryk Jaki – jak podkreślał rozmówca Radia Maryja – nie popełnił bowiem żadnego przestępstwa, a jego jedyną „winą” jest to, że jest eurodeputowanym i wiceprezesem największej partii opozycyjnej.
Całość rozmowy z posłem Dariuszem Mateckim jest dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl



