fot. pixabay.com

Portugalia: strajk generalny przeciwko zmianom w prawie pracy

Po północy w Portugalii rozpoczął się ogólnokrajowy strajk generalny. Już we wtorek wieczorem doprowadził on do paraliżu metra i komunikacji autobusowej w Lizbonie oraz w Porto.

Uczestnicy środowego strajku protestują przeciwko planowanym przez rząd premiera Luisa Montenegro zmianom w Kodeksie pracy. Według związkowców nowe przepisy osłabią ochronę pracowników oraz pogorszą warunki zatrudnienia. Jednym z postulatów jest odstąpienie rządu od planu ograniczenia prawa do strajku.

Głównym organizatorem protestu jest lewicowa centrala związkowa CGTP-IN, którą poparło kilkadziesiąt innych syndykatów.

Jak powiedziała Manuela Ribeiro, szefowa uczestniczącego w strajku generalnym syndykatu STM, powodem protestu jest niezadowolenie różnorodnych grup zawodowych. Dodała, że tylko części środowisk pracowniczych zależy na wzroście płac. Przyznała, że choć każda z protestujących grup ma określone oczekiwania wobec rządu, jednym ze wspólnych żądań jest poprawa warunków zatrudnienia, w szczególności zwiększenia liczby załóg. Dodała, że niedobór pracowników odczuwany jest szczególnie w urzędach, a także w transporcie miejskim i na lotniskach.

„W związku ze strajkiem należy spodziewać się w środę w ciągu dnia znaczącego pogorszenia pracy personelu naziemnego i zwiększenia kolejek do odpraw w portugalskich portach lotniczych” – dodała Ribeiro.

Już we wtorek po południu dało się odczuć pierwsze efekty strajku generalnego na lotniskach. W Lizbonie, Porto i Faro odwołano ponad 20 rejsów. W sumie w środę może zostać odwołanych kolejnych 500 lotów. Poważnych utrudnień w związku ze strajkiem generalnym należy się spodziewać także w szkolnictwie oraz w służbie zdrowia.

PAP

drukuj