fot. pixabay.com

Tzw. edukacja zdrowotna uderza w małżeństwo i rodzinę

Tzw. edukacja zdrowotna, która od nowego roku szkolnego będzie obowiązkowa dla wszystkich uczniów, podważa całą wizję wychowania opartą na prymacie małżeństwa i rodziny. To stanowisko Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski.

W trakcie kampanii prezydenckiej w 2025 roku rząd Donalda Tuska ogłosił, że tzw. edukacja zdrowotna będzie przedmiotem nieobowiązkowym. Ponad 70 procent rodziców wypisało swoje dzieci z zajęć. Od nowego roku szkolnego lekcje mają być obowiązkowe, o co zabiegała minister edukacji, Barbara Nowacka.

– Tak, jak planowaliśmy – od klasy czwartej w szkole podstawowej i dwa lata w szkołach ponad podstawowych w zależności od wyboru danej szkoły – mówiła Barbara Nowacka.

Lekcje, na których pojawią się treści nie do zaakceptowania dla większości rodziców, pozostaną nieobowiązkowe. To nie zmniejszyło jednak obaw. Proponowana przez ministerstwo podstawa programowa zawiera zagadnienia, na które Kościół nie może się zgodzić.

– Seksualność jest traktowana jako  indywidualistyczny obszar przeżywania swojej cielesności. Natomiast my głosimy, że seksualność musi być wpisana w cały kontekst małżeństwa i rodziny – oznajmił ks. bp Wojciech Osial, przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski.

W podstawie programowej tzw. edukacji zdrowotnej seksualność człowieka jest oderwana od miłości małżeńskiej, odpowiedzialności i życia rodzinnego. Nie promuje się piękna rodziny, tylko normalizuje związki nieformalne.

– Jeśli nie będziemy mówić, że małżeństwo jest otwarte na potomstwo, to będzie trudno nam coś zrobić z kryzysem demograficznym, który się pogłębia – zaznaczył przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski.

Resort edukacji chce walczyć z rodziną.

– Pokazują ją jako obszar patologii, jako obszar, którego w zasadzie nie należy wspierać, tylko należy walczyć – powiedział Marek Grabowski, socjolog, prezes fundacji Mamy i Taty.

Wprowadzenie obowiązkowej tzw. edukacji zdrowotnej i likwidacja wychowania do życia w rodzinie pozbawiło rodziców wyboru, jakie treści będą przekazywane ich dzieciom.

Dzisiaj nie ma alternatywy dla rodzin, które chciałyby, aby ich dzieci były wychowywane w duchu wartości chrześcijańskich i w duchu tradycyjnego modelu rodziny – akcentowała dr Urszula Wróbel z „Naszego Dziennika”.

Podstawa programowa tzw. edukacji zdrowotnej została przygotowana bez udziału przedstawili Kościoła katolickiego. Nie zaproszono też ekspertów reprezentujących chrześcijański światopogląd. Resort zaproponował tylko pozorne konsultacje społeczne.

TV Trwam News

drukuj