fot. PAP/Wiktor Dąbkowski

Komisja Europejska chce zmusić Polskę, Węgry i Słowację do zniesienia embarga na ukraińską żywność

Komisja Europejska domaga się by Polska, Węgry i Słowacja zniosły embargo na ukraińską żywność. Kraje Europy Środkowo-Wschodniej blokują jej import od 2023. Chronią w ten sposób swoje rynki przed zalewem tanich produktów rolnych z Ukrainy. Polska nie pozwala na wwóz pszenicy, kukurydzy, słonecznika oraz rzepaku.

Zdaniem Komisji Europejskiej takie ograniczenia nie mają ekonomicznego uzasadnienia i powinno się z nimi skończyć.

To byłby gwóźdź do trumny dla polskiego rolnictwa – ocenił Edward Kosmal, wiceprzewodniczący NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”.

– Sytuacja w Polsce jest dramatyczna, bo mamy w magazynach około 9 mln ton zbóż. Hodowla trzody zagospodarowała praktycznie całą pulę z tzw. zbóż paszowych. Wiemy, że na rynku drobiowym zaczyna się dziać nie najlepiej, a przemysł drobiowy jest odbiorcą naszego zboża. Jeżeli byłoby otwarcie, to byłby to gwóźdź do trumny polskiego rolnictwa. Pamiętamy, co się działo w 2022 i 2023 roku – mówił Edward Kosmal.

Na reakcję Brukseli miał wpływ chaos prawny na Węgrzech. Zakaz wwozu ukraińskich produktów rolnych wprowadzony jeszcze przez Wiktora Orbana przestał tam przez chwile obowiązywać przez niedopatrzenie.

Gdy tylko nowy rząd zorientował się w sytuacji, przywrócono embargo. Komisja Europejska postanowiła jednak wykorzystać moment, by upomnieć się o zniesienie obostrzeń.

RIRM

drukuj