Pos. P. Sałek o rozszerzeniu systemu kaucyjnego: Jest zagrożenie, że dodatkowe opłaty, które będą wchodzić, odbiją się na kieszeni konsumentów
W perspektywie mamy też kolejną ustawę związaną z odpadami opakowaniowymi. Ona w założeniu ma prowadzić do tego, żeby tych opakowań było jak najmniej, a jednocześnie, żeby były tak projektowane, aby wielokrotnie ich używać i też zwiększyć poziomy recyklingu. Jest zagrożenie, że finalnie dodatkowe opłaty, które będą wchodzić, odbiją się na kieszeni konsumentów, ale też producentów opakowań – mówił w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja poseł Paweł Sałek z Prawa i Sprawiedliwości.
System kaucyjny nie działa tak, jak powinien. Generuje on koszty i wyzwania logistyczne. Jednocześnie Ministerstwo Klimatu i Środowiska rozważa rozszerzenie systemu.
– W perspektywie mamy też kolejną ustawę związaną z odpadami opakowaniowymi. To jest wprowadzenie tzw. rozszerzonej odpowiedzialności producenta i nad tym pracuje aktualnie Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Nas do tego obliguje dyrektywa unijna, którą powinniśmy wprowadzić już w roku 2023. To budzi duże kontrowersje związane z tym, że cena wywozu odpadów dla firm komunalnych, finalnie dla wszystkich użytkowników systemu, spowoduje wzrost kosztów. Natomiast dzisiaj ustawa w ramach rozszerzonej odpowiedzialności producenta, która jest uzupełnieniem ustawy opakowaniowej związanej z systemem kaucyjnym, w swojej koncepcji środowiskowej i podejściu prawnym ma stworzyć etap powstawania produktów i projektowania produktów opakowaniowych, tak aby wydłużyć ich cykl funkcjonowania. Tu przede wszystkim chodzi o recykling i poziom recyklingu, do czego też jesteśmy zobligowani jako kraj Unii Europejskiej. Na Zachodzie to jest na pewno stara koncepcja, która jest realizowana już wiele lat. Natomiast u nas rząd chce to wprowadzić w najbliższym czasie. Trwają aktualnie konsultacje dotyczące ustawy, która będzie wdrażać te zapisy. Ona w założeniu ma prowadzić do tego, żeby tych opakowań było jak najmniej, a jednocześnie, żeby były tak projektowane, aby wielokrotnie ich używać i też zwiększyć poziomy recyklingu – tłumaczył poseł Paweł Sałek.
Resort środowiska zapowiada, że rozwiązania będą zachęcać przedsiębiorców do ograniczania ilości odpadów i stosowanych materiałów, żeby ułatwić recykling opakowań. To jednak będzie generować kolejne koszty.
– Jednocześnie bardzo dużym operatorem będzie pozostawał Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, do którego, z tytułu opłat za wprowadzanie opakowań na rynek, będą przekazywane środki. O ile Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej jest bardzo ważnym podmiotem kształtującym finansowanie ekologii i ochrony środowiska w Polsce i dobrze, że będzie zasilany, to pewne emocje budzą kwoty, które miałyby tam trafiać. Jest zagrożenie, że finalnie te dodatkowe opłaty, które będą wchodzić, odbiją się na kieszeni konsumentów, ale też producentów opakowań – zwrócił uwagę polityk PiS.
Gość „Aktualności dnia” zaznaczył, że projekt ustawy powinien pojawić się w niedługim czasie i wtedy parlamentarzyści będą nad nim pracować.
Sama opłata opakowaniowa może być w istocie kolejnym podatkiem.
– Generalnie jest taka tendencja w Unii Europejskiej i też w Polsce, żeby podatków nie nazywać podatkami, bo to powoduje pewne emocje. (…) Na poziomie unijnym nowych podatków nie można wprowadzić, jeśli nie zgodzą się na to wszystkie państwa członkowskie (…). Natomiast zastępuje się to tzw. opłatą środowiskową. Podobną sytuację mamy w przypadku handlu uprawnieniami do emisji CO2 – zaznaczył polityk.
Cała rozmowa z gościem „Aktualności dnia” jest dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl



