fot. pixabay

Dzień Europy

W UE obchodzony jest dziś Dzień Europy – święto upamiętniające Deklarację Schumana, przedstawioną w 1950 roku przez szefa francuskiego MSZ Roberta Schumana. Tego dnia w Brukseli, Strasburgu i Luksemburgu organizowane są uroczystości i wydarzenia poświęcone przyszłości europejskiej integracji. Dla wielu pracowników unijnych instytucji jest to też dzień wolny od pracy.

W kuluarach europejskich instytucji Dzień Europy od lat staje się nie tylko okazją do świętowania, ale także do dyskusji o kondycji i przyszłości Unii Europejskiej. W debatach coraz częściej pojawiają się pytania o kierunek integracji, rolę państw narodowych, kwestie bezpieczeństwa, gospodarki oraz ochrony wartości kulturowych i chrześcijańskich w Europie. Nie jest tajemnicą, że w tak zwanym sercu Europy od dłuższego czasu ścierają się różne wizje rozwoju Wspólnoty.

Część polityków i urzędników opowiada się za dalszym pogłębieniem integracji politycznej. Inni natomiast postulują o powrót do modelu Europy opartej przede wszystkim na współpracy gospodarczej. W Brukseli coraz częściej można usłyszeć głosy: zajmijmy się bardziej gospodarką, a mniej polityką.

Tego rodzaju dyskusje są często kontynuacją debat prowadzonych wcześniej na forum Parlamentu Europejskiego, m.in. w ramach cyklu Oto Europa. A o czym przykładowe dyskusje? Na przykład o podziałach. W poprzedniej kadencji widoczne były wyraźne podziały pomiędzy Parlamentem Europejskim a Komisją Europejską dotyczące stosowania mechanizmu warunkowości uzależniającego wypłatę funduszy unijnych od przestrzegania tzw. zasad praworządności.

Ścieranie się stanowisk i wizji to typowe w Unii. Wielu komentatorów wskazuje jednak, że pomimo politycznych sporów poparcie Polaków dla obecności Polski w Unii Europejskiej pozostaje wysokie. Jednocześnie niektórzy Polacy z tego grona otwarcie mówią o potrzebie reformy Wspólnoty i większego skoncentrowania się na gospodarce, konkurencyjności oraz poszanowania kompetencji państw członkowskich. W tym roku Dzień Europy po raz kolejny staje się nie tylko pewną tradycją, ale także okazją do refleksji nad tym, jakiej Europy chcą dzisiaj jej mieszkańcy.

 

Dawid Nahajowski/RIRM

drukuj