W. Zełenski: Jutrzejszy dzień zależy od tego, co usłyszymy dzisiaj od Rosji
Jak potoczy się jutrzejszy dzień, 9 maja, zależy od tego, co usłyszymy od Rosji dzisiaj – oświadczył w piątek prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski. Zaznaczył, że Rosja kontynuuje ostrzały, a Ukraina będzie odpowiadać lustrzanymi działaniami.
„Obecnie pojawia się wiele nowych gróźb ze strony Rosji. Chociaż przedstawiliśmy stanowisko (w sprawie rozejmu – PAP) całkowicie logicznie i zrozumiale dla nich, będziemy reagować dokładnie tak samo. Dzisiaj rozpoczęli dobę od ostrzałów na froncie, odnotowano aktywność szturmową. Wykorzystywane są drony. Wczoraj przeprowadzili jeszcze więcej nalotów. Odpowiedzieliśmy tym samym” – powiedział Zełenski w nagraniu zamieszczonym na portalach społecznościowych.
„To, jak będzie wyglądał jutrzejszy dzień, zależy od tego, co usłyszymy dzisiaj” – podkreślił prezydent.
Przypomniał, że w piątek większość świata oddaje hołd żołnierzom II wojny światowej, tym, którzy pokonali nazistów.
„Należy uświadomić sobie, że dzisiejsi rosyjscy naziści kontynuują swoją wojnę i wciąż próbują przywrócić ten sam szalony porządek, który przegrali podczas II wojny światowej” – zaznaczył.
Według Zełenskiego ukraińska obrona przed rosyjską inwazją to obrona nie tylko samej Ukrainy i jej niepodległości.
„Rosja zagraża niemal wszystkim swoim sąsiadom i całej Europie, a nie tylko komuś jednemu” – podkreślił prezydent.
Rosja jednostronnie ogłosiła rozejm w dniach 8-10 maja w związku z paradą w Moskwie z okazji obchodów rocznicy zwycięstwa ZSRR w II wojnie światowej i w obawie przed ukraińskimi atakami. Wcześniej rozejm – także jednostronnie – ogłosiła Ukraina, która chciała jednak, by obowiązywał on od północy z 5 na 6 maja.
Prezydent Ukrainy oznajmił następnie, że Rosja odrzuciła porozumienie; wcześniej ostrzegał, że w dniu parady nad Placem Czerwonym w Moskwie mogą przelecieć ukraińskie drony.
PAP



