Brak ceł i wątpliwa jakość. Żywność z Ameryki Południowej trafia już do europejskich konsumentów
Od dziś żywność wątpliwej jakości z krajów Ameryki Południowej, bez ceł, może trafiać na stoły europejskich konsumentów. Umowa handlowa Unii Europejskiej z Mercosurem wchodzi w życie w formie tymczasowej.
Umowa UE-Mercosur to ogromne zagrożenia dla europejskiego rolnictwa, ale przede wszystkich dla polskich gospodarzy. Największe obawy mają producenci wołowiny. Witold Choiński, prezes związku Polskie Mięso tłumaczy, że w krajach Ameryki Południowej nie ma tak wyśrubowanych zasad dla rolników, jak w UE.
– Produkcja w krajach Mercosuru jest dzisiaj już przynajmniej, jeśli chodzi o wołowinę, 20-30 proc. tańsza niż na terenie Unii Europejskiej – zaznacza Witold Choiński.
Przez sześć lat do Unii Europejskiej ma trafić stopniowo w sumie 99 tys. ton wołowiny. Teraz okazuje się, że 58 tys. ton najcenniejszej wołowiny przypłynie do Europy już teraz i to bez żadnych ceł, które miały być utrzymane. To poważny problem dla polskich producentów.
– Ta ilość w stosunku do elementów szlachetnych, których rynek wynosi około 400 tys. ton w Unii Europejskiej to jest znacząca ilość – wskazuje Jerzy Wierzbicki z Platformy Zrównoważonej Wołowiny.
Umowa UE-Mercosur wchodzi w życie!
Już dzisiaj zaczyna się tymczasowe stosowanie handlowej umowy przejściowej między UE a #Mercosur. Samo tymczasowe stosowanie iTA zostało oficjalnie ogłoszone w Dzienniku Urzędowym po notyfikacji zakończenia procedur przez UE oraz Argentynę,… pic.twitter.com/IOKNcHmyWH
— Anna Bryłka (@annabrylka) May 1, 2026
Na tę chwilę to Polska wysyła na unijny rynek najwięcej wołowiny premium. Teraz europejscy rolnicy i producenci będą mierzyć się z zalewem setek różnego rodzaju produktów żywnościowych z krajów Merocusu. Dzięki wdrożeniu umowy w formie tymczasowej już mogą płynąć do Europy.
Komisja Europejska obchodzi sprzeciw państw członkowskich i brak ratyfikacji Parlamentu Europejskiego. Bruksela przekonuje, że ma pełną kontrolę nad wyminą handlową z Mercosurem.
– UE zachowuje pełną kontrolę nad sposobem zarządzania kontyngentami importowymi w ramach naszych umów handlowych – przekonuje rzecznik KE, Olof Gill.
There has been no democratic oversight whatsoever. The agreement is being brought into force without the consent of the European Parliament. Moreover, the Parliament has called for an assessment of the agreement’s compatibility with the Treaties, yet the Commission is proceeding… https://t.co/RGAHbCYRfl
— Anna Bryłka (@annabrylka) May 1, 2026
Problem w tym, że nikt z Europy nie będzie kontrolował jakości produktów tam na miejscu, w Ameryce Południowej. Będą to robiły państwa Mercosuru według swoich standardów. Ich skuteczność jest wadliwa, co pokazały przykłady zatrutej żywności z tamtego regionu.
– Statki, które wiozą do nas skarżone mięso, zapewne już są załadowane, zapewne już wypłynęły. Niestety, sytuacja, w której będziemy narażeni na towar niskiej jakości, już formalnie jest zaakceptowana – wskazuje poseł Krzysztof Ciecióra z Prawa i Sprawiedliwości.
MERCOSUR kontra Polska: Brazylijczyk ujawnia, dlaczego polskie rolnictwo UPADNIE!
Myślicie, że chodzi tylko o marnej jakości żywność, antybiotyki w mięsie i inne? Nic z tych rzeczy. Zniszczy nas KONKURENCJA Z KONGLOMERATAMI, bo w krajach Mercosur już dawno zwykły rolnik… pic.twitter.com/NdUT7rJpNz
— Paweł Usiądek (@PUsiadek) January 15, 2026
Umowę można było zablokować lub opóźnić skargą do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i wnioskiem o zabezpieczenie. Rząd jednak w tej sprawie zwlekał.
– Na razie nie przewidujemy złożenia skargi do TSUE w sprawie Mercosur – mówił w marcu premier Donald Tusk.
W ostatnich dniach zmienił jednak zdanie.
– Dałem też zgodę, aby rząd zaskarżył decyzję o Mercosur do TSUE – informował szef rządu.
Skarga – choć została zapowiedziana – nadal nie jest wysłana do europejskiego Trybunału. Minister rolnictwa i rozwoju wsi, Stefan Krajewski, zapewnia, że Polska będzie prowadziła kontrolę towarów, które do nas trafią, a skarga lada chwila będzie gotowa.
– Taka skarga musi być złożona do 26 maja. Mam nadzieję, że ona będzie złożona już w najbliższych dniach – mówi minister Stefan Krajewski.
Do złożenia skargi wzywał rząd prezydent Karol Nawrocki. Teraz prezydencki minister, Marcin Przydacz, podkreśla, że reakcja jest zbyt późna.
– Na chybcika formułowany wniosek, co do którego jeszcze skuteczności można mieć pewne wątpliwości – wskazuje Marcin Przydacz.
Rozpoczęcie wymiany handlowej z krajami Merscosuru przekreśla szanse na blokadę umowy przez TSUE – mówi były komisarz ds. rolnictwa, Janusz Wojciechowski.
– To jest już coraz bardziej „musztarda po obiedzie”. Czas mija. Skarga mogła być wniesiona w lutym. Nie mówię od razu w styczniu, bo to wymaga jednak pewnych prac, ale można ją było złożyć w lutym – podkreśla Janusz Wojciechowski.
To jednak nie koniec wyzwań dla europejskiego rolnictwa. Na horyzoncie są już kolejne umowy handlowe – z Indiami, Australią czy Meksykiem – które otworzą Europe przed duży producentami rolnymi.
TV Trwam News



