Prof. M. Szewczak: Widzimy od dwóch lat, że polski rząd włączył bieg wsteczny, jeżeli chodzi o Trójmorze i kompletnie ignoruje tę inicjatywę
Widzimy od dwóch lat, że polski rząd włączył bieg wsteczny, jeżeli chodzi o Trójmorze i kompletnie ignoruje tę inicjatywę. Premier Tusk powiedział, że nastąpi reaktywacja Trójkąta Weimarskiego, powrót do dawnych relacji z Niemcami i Francją, czyli umacnianie supremacji tych dwóch państw nad całą Unią Europejską, a Polska będzie przede wszystkim podwykonawcą – mówił w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Marcin Szewczak, prawnik, europeista.
W chorwackim Dubrowniku zakończył się szczyt Inicjatywy Trójmorza. Polskę reprezentował prezydent Karol Nawrocki.
– Możemy powiedzieć, że historia zatoczyła pewne koło, bo przecież początek inicjatywy Trójmorza to było spotkanie pana prezydenta Andrzeja Dudy i pani prezydent Chorwacji właśnie w Dubrowniku 11 lat temu. Dzisiaj widzimy, że po upływie tych lat większość państw Europy Środkowo-Wschodniej zauważa, że ta inicjatywa była oparta na (…) solidnych podstawach, dlatego że przyszły później pewne wydarzenia, które pokazały, że siła (…) tych państw w grupie to coś, co jest ogromną wartością dodaną. Przyszedł COVID, przyszła pełnoskalowa wojna na Ukrainie. Dzisiaj mamy tak naprawdę wiele ognisk zapalnych na całym świecie, z tym chyba największym na Bliskim Wschodzie (…). To wszystko pokazuje, że państwa w obszarze Europy Środkowo-Wschodniej, które miały przecież wspólną historię, zresztą bardzo bogatą, nawet pomimo prowadzenia czasami ze sobą wojen, zaczynają rozumieć, że tak naprawdę nikt nie będzie się o nie troszczył. Tym bardziej, jeżeli każde z tych państw będzie osobno realizowało swoją politykę zagraniczną, gospodarczą, nawet będąc w Unii Europejskiej. Jeżeli spojrzymy dzisiaj na to, w jakim kierunku zmierza Unia Europejska, to tak naprawdę (…) tam nie ma miejsca na państwa narodowe, które mogłyby być traktowane na równych zasadach – mówił prof. Marcin Szewczak.
Dlatego też – jak zaznaczył europeista – Inicjatywa Trójmorza to format, który stanowi dla tych państw ogromną szansę.
Niestety obecny polski rząd zaniedbuje ten kierunek polityki międzynarodowej.
– Widzimy od dwóch lat, że polski rząd włączył bieg wsteczny, jeżeli chodzi o Trójmorze i kompletnie ignoruje tę inicjatywę. (…) W okolicy 13 grudnia [2023 r. miało miejsce – radiomaryja.pl] wystąpienie premiera Tuska, który powiedział, że teraz nastąpi reaktywacja Trójkąta Weimarskiego, powrót do dawnych relacji z Niemcami i Francją, czyli umacnianie tego, co przede wszystkim te dwa państwa chcą osiągnąć, czyli supremacji nad całą Unią Europejską, a Polska jako ten „kwiatek do kożucha”, (…) będzie przede wszystkim podwykonawcą różnego rodzaju działań – wskazał gość „Aktualności dnia”.
Inicjatywa Trójmorza budzi coraz większe zainteresowanie również w krajach zachodnich. Jako partner strategiczny przystąpiły do niej Włochy. Zainteresowanie widać także ze strony krajów pozaeuropejskich.
– Widzimy, że Trójmorze, które jest w orbicie zainteresowań nie tylko państw europejskich, ale przede wszystkim chociażby Japonii czy Stanów Zjednoczonych, nieustannie rozrasta się. To, że Włochy, już od jakiegoś czasu wykazujące zainteresowanie tym formatem współpracy, teraz w sposób bardziej jednoznaczny to formalizują, pokazuje, że tak naprawdę mamy dzisiaj w Unii Europejskiej podział (…). Państwa zaczynają myśleć o tym, że wytyczne, które płyną w ramach Unii Europejskiej, niestety nie zawsze są dobre. Trójmorze nie jest może całkowicie alternatywną formułą (…), ale powinno wchodzić jako stały element współpracy makroregionalnej – zwrócił uwagę prof. Marcin Szewczak.
Alternatywy w Trójmorzu szukać mogą wspomniane Włochy, mające w pamięci upadek rządu Mario Draghiego, niejako wymuszony przez władze unijne, a także Grecja, która wskutek ogromnego kryzysu ekonomicznego sprzed kilkunastu lat została jeszcze bardziej uzależniona od decyzji płynących z Brukseli.
Ekspert zaznaczył jednak, że Trójmorze nie jest formatem pozbawionym problemów i wskazał na niski stopień jego zinstytucjonalizowania. Większe sformalizowanie tego formatu z pewnością byłoby kolejnym krokiem uwiarygadniającym go na arenie międzynarodowej.
Całość rozmowy z prof. Marcinem Szewczakiem jest dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl



