Rządzący krytykują próbę odtajnienia aneksu do raportu z likwidacji WSI
Koalicja rządowa krytykuje prezydenta za chęć odtajnienia aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. Dokument pozostaje tajny od prawie 20 lat. Ze strony prawicy słychać poparcie dla Karola Nawrockiego i nadzieję, że dokument ujawni jak najwięcej informacji o działalności WSI.
Odtajnienie aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych dzielą polityków. Koalicja rządowa przekonuje, że to działanie na szkodę państwa.
– Może on dotknąć nie tylko poszczególne osoby, o których wzmianki w tym raporcie zostały dokonane. Obawiam się, że raport może dotknąć również bezpieczeństwa państwa i z niego służby krajów trzecich, przede wszystkim Rosji czy Białorusi, mogą wyciągać jakieś dodatkowe wnioski czy korzyści – mówi poseł Andrzej Szejna z Lewicy.
– Negatywna opinia marszałków Sejmu i Senatu ws. aneksu do raportu WSI?
– Pan prezydent nie jest [nimi]związany. Mam nadzieję, że pan Czarzasty wyda własną opinie, a nie będzie konsultował ze swoimi wschodnimi kontaktami – mówi minister @marcin_przydacz w Radiu ZET.
-…
— Bogdan Rymanowski (@BogRymanowski) April 24, 2026
Minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek, wprost zarzuca prezydentowi i jego współpracownikom działanie na rzecz Moskwy.
– Jeżeli w Moskwie teraz siedzą, to zacierają ręce, bo znowu mamy pożytecznych idiotów. Być może sterowanych jakąś akcją specjalną z łubianki, którzy będą chcieli podać na tacy ruskiemu wywiadowi różne dane – przekonuje minister Waldemar Żurek w TVN24.
Rzecznik prezydenta, Rafał Leśkiewicz, zaznacza, że dokument będzie częściowo zanonimizowany ze względu na dane wrażliwe i kwestie bezpieczeństwa państwa.
– Jawność tak, ale w granicach prawa. Jawność tak, ale nie jako akt polityczny, a akt porządkowania państwa. Jawność tak, ale odpowiedzialnie, nie na skróty. Jawność tak, by zakończyć spór o przeszłość i wzmocnić zaufanie do państwa – mówi Rafał Leśkiewicz.
I tu pytanie jest zasadnicze – jaką wartość będzie miał ujawniony aneks, jeśli nie będzie w pełni dostępny?
– Nie wiemy, co tam jest i jaka tam ewentualnie bomba może wybuchnąć. Na pewno narosło dużo oczekiwań, legend w sprawie tego raportu – wskazuje prof. Mieczysław Ryba, politolog.
To m.in. dlatego, że aneks od prawie 20 lat pozostaje niejawny.
– Bardzo ciekawe, co w tym raporcie może się znaleźć i dlaczego trzech prezydentów, a cztery kadencje prezydenckie, był ten aneks ukrywany. Powiedzmy sobie szczerze, jeśli ktoś coś ukrywa 20 lat, to to nie jest papierek z lewą fakturą – mówi Michał Nieznański z Konfederacji.
Paradne. Komunista Czarzasty będzie konsultował z szefami służb opinię na temat publikacji aneksu z weryfikacji WSI. A pomagamy mu będzie szef kancelarii sejmu Marek Siwiec zarejestrowany przez SB jako tajny współpracownik ps Jerzy.
— Dorota Kania (@DorotaKania2) April 24, 2026
Poseł Prawa i Sprawiedliwości, były przewodniczący komisji weryfikacyjnej WSI, Antoni Macierewicz, wyjaśnia na antenie TV Trwam w „Polskim Punkcie Widzenia”, na czym polega różnica między ujawnionym lata temu raportem z likwidacji WSI a aneksem do raportu.
– Aneks do raportu jest dwukrotnie większy od raportu. Istotą rzeczy jest to, że w 90 proc. dotyczy tych samych problemów, tylko jest nieporównanie szerszy, głębszy, personalnie także istotniejszy – wskazuje poseł Antoni Macierewicz.
Zaczyna się. To samo było w 2007 przy ujawnieniu Raportu z weryfikacji WSI pic.twitter.com/4iuJSHpmvr
— Dorota Kania (@DorotaKania2) April 23, 2026
Szef Kancelarii Prezydenta RP, minister Zbigniew Bogucki, sugeruje, że nie wszystkie istotne fakty z działalności WSI pozostaną ocenzurowane.
– Chodzi tutaj o część danych, przynajmniej część danych osobowych i tych danych, które dotyczą bezpieczeństwa. (…) Ja myślę, że te najważniejsze tezy wybrzmią – informuje minister Zbigniew Bogucki na antenie RMF FM.
Aneks powinien zostać opublikowany już lata temu – wskazuje poseł Jarosław Sachajko z koła poselskiego Demokracja Bezpośrednia.
– W tej chwili nie podejrzewam, żeby ten raport jakkolwiek mocno wpłynął na scenę polityczną. Część tych osób, które tam są wymienione, już nawet nie żyje. To są już emeryci. Ale przynajmniej historycznie nam, Polakom, otworzą się oczy na te rzeczy, które przez ostatnie kilka dekad w Polsce się działy – podkreśla poseł Jarosław Sachajko.
Wojskowe Służby Informacyjne wywodziły się z komunistycznej Wojskowej Służby Wewnętrznej. WSI zarzucano m.in. tolerowanie szpiegostwa na rzecz Rosji, udział w aferze FOZZ czy nielegalny handel bronią.
– I wiele innych rzeczy, które dotykały państwo polskie w sposób bardzo bolesny. Przez wielu historyków i publicystów było łączone z Wojskową Służbą Wewnętrzną i jej przekształceniem na przełomie lat 80. i 90. w nowe służby. Część ludzi odeszło, natomiast wpływy pozostały – zaznacza politolog dr Aleksander Kozicki.
Dlatego też jesienią 2006 roku, decyzją ówczesnego rządu Prawa i Sprawiedliwości, WSI zostały rozwiązane, a na ich miejsce utworzono dwie nowe służby – Wywiadu Wojskowego oraz Kontrwywiadu Wojskowego.
TV Trwam News



