fot. https://x.com/EwaZajaczkowska

Prof. G. Kucharczyk: Katastrofa smoleńska była wydarzeniem bezprecedensowym, jeśli chodzi o rozmiar tragedii. Gdy popatrzymy na listę ofiar, w soczewce widać całą Polskę, gdyż zginęli reprezentanci wszystkich najważniejszych sił politycznych

To jest rzeczywiście wydarzenie historyczne, wydarzenie bezprecedensowe, gdy chodzi o rozmiar tej tragedii, która rzeczywiście dotknęła najwyższych reprezentantów państwa polskiego, zarówno gdy chodzi o władzę cywilną, jak i wojskową. (…) Gdy (…) popatrzymy na listę ofiar, w soczewce widać całą Polskę, ponieważ chociażby lista parlamentarzystów, którzy zginęli wtedy, 10 kwietnia 2010 roku, to są reprezentanci wszystkich najważniejszych sił politycznych w państwie polskim, nawet tych, które dzisiaj jakby programowo odżegnywały się od pamięci o tej katastrofie – mówił w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk z Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk.

16 lat temu, 10 kwietnia 2010 roku, pod Smoleńskiem doszło do katastrofy samolotu Tu-154M, którym polska delegacja udawała się na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. W katastrofie zginęło 96 osób, w tym m.in.   prezydent RP Lech Kaczyński z małżonką Marią oraz ostatni prezydent RP na uchodźstwie, Ryszard Kaczorowski.

– To jest rzeczywiście wydarzenie historyczne, wydarzenie bezprecedensowe, gdy chodzi o rozmiar tej tragedii, która rzeczywiście dotknęła najwyższych reprezentantów państwa polskiego, zarówno gdy chodzi o władzę cywilną, jak i wojskową. Zginęło dwóch prezydentów – urzędujący prezydent Rzeczypospolitej prof. Lech Kaczyński oraz były prezydent Ryszard Kaczorowski, prezydent RP na uchodźstwie – dowódcy wszystkich rodzajów Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej, reprezentanci najwyższych urzędów, prezes Narodowego Banku Polskiego, prezes Instytutu Pamięci Narodowej. (…) To też jest bezprecedensowe wydarzenie w tym sensie, że jak (…) popatrzymy na listę ofiar, w soczewce widać całą Polskę, ponieważ chociażby lista parlamentarzystów, którzy zginęli wtedy, 10 kwietnia 2010 roku, to są reprezentanci wszystkich najważniejszych sił politycznych w państwie polskim, nawet tych, które dzisiaj jakby programowo odżegnywały się od pamięci o tej katastrofie – zwrócił uwagę prof. Grzegorz Kucharczyk.

Powstało kilka raportów na temat możliwych przyczyn katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku. Pojawił się raport strony rosyjskiej, zwany potocznie raportem Anodiny. Swoją wersję wydarzeń przedstawiła również tzw. komisja Millera, a w kolejnych latach powstał raport podkomisji kierowanej przez posła Prawa i Sprawiedliwości, Antoniego Macierewicza. Gość „Aktualności dnia” ocenił, że jedyne, czego możemy być pewni po 16 latach od katastrofy smoleńskiej, to fakt, że zginęła w niej polska elita w rozmiarze niespotykanym dotąd w dziejach.

–  Gdy chodzi o okoliczności i przyczyny bądź rozstrzygnięcie, czy mamy tutaj do czynienia z katastrofą, czy z zamachem, my ciągle nie dysponujemy wystarczającą wiedzą, żeby rozstrzygnąć odpowiedzi na te pytania. Ostatnie lata niestety nie przybliżyły nas do odnalezienia odpowiedzi na te pytania, czy nawet znalezienia pewnego tropu czy tropów, które mogłyby wieść w tych poszukiwaniach po prostu do prawdy. I to jest bolesne, aczkolwiek historia ostatnich lat podpowiada też, że pewne wersje wydarzeń, które nam były przedstawiane, należy weryfikować jako z gruntu zakłamane. Oczywiście o raporcie Anodiny od początku wiedziano, że on służy bardziej celom propagandowym putinowskiej Rosji niż wyjaśnianiu tego, co wydarzyło się 10 kwietnia na lotnisku w Smoleńsku – zaznaczył historyk.

W pierwszych dniach po katastrofie pod Pałac Prezydencki tłumnie przybywali Polacy, aby oddać hołd ofiarom, pomodlić się i zapalić znicze. W tym czasie wydawało się, że zanika spór polityczny w naszym kraju. Taki stan rzeczy trwał jednak krótko – pojawiły się prowokacje. Pojawia się więc pytanie, komu zależało na tym, by rozbić jedność narodową w tym czasie?

–  Z historii wiemy, że przede wszystkim nasi sąsiedzi – i od Wschodu, i od Zachodu – byli najbardziej zainteresowani tym, żeby ta wspólnota polityczna, wspólnota duchowa Polaków nie zaistniała albo żeby była krucha, żeby historia jej trwania była bardzo krótka. Należy się więc spodziewać, że nawet przy tej szczupłej wiedzy, jaką dysponujemy o działalności różnych tajnych czy jawnych służb obcych państw na naszym terenie, nie należy wykluczać także takich inspiracji. Jak wiemy, przy różnych innych sprawach to się ujawniało, ten łańcuch wpływania różnych ogniw na polską opinię publiczną przez na przykład instytucje, organizacje, które się definiują jako pozarządowe, a tak naprawdę nie są pozarządowe, tylko są zasilane różnymi to poważnymi środkami finansowymi z zagranicy – wskazał prof. Grzegorz Kucharczyk.

Z drugiej strony istniały i istnieją pewne siły polityczne w Polsce, które na gruncie rewolucji antychrześcijańskiej chciały zbudować swój kapitał polityczny – zauważył gość Radia Maryja.

– Co też oczywiście jest wymierzone w polską rację stanu, bo nie ma innej Polski jak Polska, która kształtowała się według chrześcijańskiego kodu kulturowego. Po prostu tak uczy historia, takie są fakty, a nie ideologia. Natomiast są pewne środowiska kierujące się ideologią wojującego bezbożnictwa – wielu z nas pamięta te straszliwe obrazy z sierpnia 2010 roku, kiedy na Krakowskim Przedmieściu urządzono prawdziwie satanistyczne sabaty, naigrywanie się z krzyża, z ludzi, którzy modlili się przy tym krzyżu ustawionym przed Pałacem Prezydenckim, który upamiętniał ofiary katastrofy smoleńskiej. To była też zapowiedź tego, co potem widzieliśmy kilkanaście lat później, już bliżej naszych czasów, przy okazji tych wszystkich tzw. czarnych marszów. To są te same środowiska, które uczyniły taki sposób uprawiania polityki, koncentrując się wokół próby rozniecenia rewolucji, takiego antychrześcijańskiego kulturkampfu, co jest – trzeba powtórzyć – godzeniem w polski interes narodowy, polską rację stanu, próbą rozbicia u podstaw polskiej wspólnoty politycznej – akcentował historyk.

Cała rozmowa z prof. Grzegorzem Kucharczykiem dostępna jest [TUTAJ].

 

radiomaryja.pl

 

drukuj