fot. Agata Pawłowska/Kacelaria Sejmiku WL

Uroczystości pogrzebowe prof. Henryka Kieresia

W Lublinie odbyły się uroczystości pogrzebowe wybitnego naukowca, prof. Henryka Kieresia, który zmarł 18 marca br. w wieku 82 lat.

Prof. Henryk Kiereś to wielki filozof, wybitny humanista. W swojej pracy naukowej podejmował kluczowe zagadnienia z zakresu filozofii sztuki, kultury i cywilizacji.

– Spuścizna pana profesora pozostanie trwałą częścią historii KUL, dziedzictwa polskiej nauki i kultury – napisał w liście rektor KUL.

Prof. Henryk Kiereś był także przyjacielem Radia Maryja i dzieł przy nim powstałych.

– Jest nam żal, że już nastąpiło Twoje przejście z łona świata do łona wieczności, gdyż tak dobrze nam było z Tobą tu – w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim i w Akademii Kultury Społecznej Medialnej w Toruniu. Mieliśmy pewność, że jesteś, że upomnisz się o prawdę, gdy pojawią się na scenie świata kłamcy i złoczyńcy, że staniesz za katedrą profesorską, czy przed mikrofonem Radia Maryja, czy kamerą telewizyjną i powiesz – gdzie jest prawda, gdzie jest dobro, gdzie jest piękno, gdzie jest prawdziwe szczęście – mówił w czasie homilii ks. bp Ignacy Dec.

Prof. Henryk Kiereś od samego początku był z Radiem Maryja.

– Pan prof. Henryk Kiereśgdy Radio Maryja powstało – to ojciec Krąpiec, pan profesor Henryk Kieres, ksiądz profesor Maryniarczyk, pan profesor Piotr Jaroszyński – od razu stanęli przy Radiu Maria. Cała propaganda była taka. Radio Maryja dla ludzi chorych, starych i upośledzonych – tak mówili wysoko stojący również katolicy. Oni stanęli, nie wstydzili się, nie bali się. Dzięki za to, że dzięki takim ludziom to radio, ta telewizja, te dzieła są uniwersytetem sięgającym dalej niż nawet wielki uniwersytet – podkreślał o. Tadeusz Rydzyk CSsR.

Dziś prof. Kieresia pożegnała społeczność AKSiM na czele z rektorem-założycielem, o. Tadeuszem Rydzykiem CSsR, rektorem i profesorem uczelni, o. Zdzisławem Klafką CSsR, a także wykładowcy, studenci i absolwenci toruńskiej uczelni. Dla wielu prof. Henryk Kiereś był przewodnikiem.

– On płynął pod prąd ku prawdzie i każda rozmowa z nim – a odbyłem dziesiątki – była niesamowicie budująca, niesamowicie oczyszczająca od strony duchowej, intelektualnej, inspirująca, zwłaszcza w przestrzeni tak zagmatwanego świata, uwarunkowanego ideologicznie, tego bagna, w którym trudno się poruszać, zwłaszcza ludziom życia publicznego czy też naukowcom – wskazał prof. Mieczysław Ryba.

Wiemy, że jego życie nie kończy się tylko w pamięci. Trwa w dobru, które pozostawił, w swoich uczniach, w dziełach, w spotkaniach i w rodzinie, którą kochał najbardziej – mówiła córka zmarłego profesora, dr Joanna Kiereś-Łach.

– Nam pozostaje żyć tak, aby nie utracić tego, czego nas nauczył. Wierności prawdzie, dobra okazywanego w codzienności i odwagi myślenia. Bo najpiękniejszym sposobem pamięci jest życie ukształtowane przez miłość – akcentowała dr Joanna Kiereś-Łach.

Pośmiertnie prof.  Henryk Kiereś za wybitne zasługi w pracy naukowo-badawczej i dydaktycznej został odznaczony przez prezydenta Karola Nawrockiego Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

TV Trwam News

drukuj