fot. pixabay.com

Pos. T. Chrzan: Za rządów Prawa i Sprawiedliwości zagwarantowaliśmy prawie 140 mln euro na rozwój produkcji API i leków krytycznych w Polsce. Niestety władza się zmieniła i nowy rząd przeniósł te pieniądze z produkcji leków na elektromobilność

Za rządów Prawa i Sprawiedliwości zagwarantowaliśmy prawie 140 mln euro na rozwój produkcji API i leków krytycznych w Polsce. Niestety władza się zmieniła i nowy rząd przeniósł te pieniądze z produkcji leków na elektromobilność. W moim przekonaniu to nie powinno się wydarzyć, ale stało się, jak się stało. Prowadzimy wielokierunkowe dyskusje na komisji zdrowia czy na Zespole ds. Suwerenności Lekowej, które wskazują jednoznacznie, że Ministerstwo Zdrowia zajmuje się samymi wynikami, Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej odpowiada za fundusze europejskie, które w zasadzie moglibyśmy wykorzystać do budowy suwerenności lekowej. Niestety są to oddzielne księstwa, które ze sobą nie współpracują i nie mamy pełnego porozumienia i wspólnego działania – mówił Tadeusz Chrzan, poseł PiS, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Suwerenności Lekowej, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Bezpieczeństwo lekowe jest dziś jednym z kluczowych filarów stabilnego funkcjonowania państwa. Coraz częściej stawiamy je na równi z bezpieczeństwem energetycznym czy militarnym, dostrzegając jego znaczenie zarówno w czasie pokoju, jak i kryzysu. W obliczu trwającego konfliktu na Ukrainie temat ten nabiera szczególnej aktualności i wymaga zdecydowanych działań.

Dzisiaj większość z nas rozumie, że bezpieczeństwo lekowe możemy stawiać na równi z bezpieczeństwem energetycznym, militarnym. To jest ten sam poziom, który pozwala nam bezpieczne funkcjonować zarówno w czasach pokoju, jak i wojennego zagrożenia, z którym mierzymy się przez ciągły konflikt na Ukrainie – zauważył Tadeusz Chrzan.

Oprócz wojny na Ukrainie, przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie może poważnie zakłócić globalne łańcuchy dostaw w sektorze farmaceutycznym. Szczególne ryzyko dotyczy substancji czynnych (API), których zdecydowana większość pochodzi dziś z Indii i Chin, a które stanowią kluczowy składnik każdego leku. W tej sytuacji coraz wyraźniej widać potrzebę uniezależnienia się od zagranicznych dostaw poprzez rozwój produkcji API w Polsce.

Jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie zacznie się przedłużać, to może doprowadzić do przerwania łańcuchów dostaw. Musimy pamiętać, że dziś największym producentem API są Indie i Chiny. W przypadku kiedy konflikt zacznie się rozlewać, to drogi mogą zostać zablokowane i będziemy mieli problem z dostępem do substancji czynnych. A dlaczego te substancje czynne są tak ważne? Trzeba sobie zdawać sprawę, że ten składnik jest w każdym leku, który zażywamy. To są substancje, które są czynnikiem leczącym. Cała reszta to jest otoczka i wypełnienie. Dzisiaj 80 proc. dostaw substancji czynnych, czyli serca tabletki, pochodzi właśnie z Indii lub Chin. Stąd też od paru lat w ramach Parlamentarnego Zespołu ds. Suwerenności Lekowej mówimy o tym, żeby się uniezależnić. Należałoby, żeby produkcja substancji czynnych została uruchomiona w większym stopniu w Polsce – wskazał poseł PiS.

W ostatnich latach pojawiła się realna szansa na wzmocnienie krajowej produkcji leków i substancji czynnych, niestety zmiana władzy sprawiła jednak, że fundusze zostały przekierowane na inne cele, co wywołało szeroką dyskusję o kierunkach polityki państwa. Dodatkowo brak spójnej współpracy między kluczowymi resortami utrudnia wypracowanie skutecznej strategii budowy suwerenności lekowej w Polsce.

Za rządów Prawa i Sprawiedliwości zagwarantowaliśmy prawie 140 mln euro na rozwój produkcji API i leków krytycznych w Polsce. Niestety władza się zmieniła i nowy rząd przeniósł te pieniądze z produkcji leków na elektromobilność. W moim przekonaniu to nie powinno się wydarzyć, ale stało się, jak się stało. Prowadzimy wielokierunkowe dyskusje na komisji zdrowia czy na Zespole ds. Suwerenności Lekowej, które wskazują jednoznacznie, że Ministerstwo Zdrowia zajmuje się samymi wynikami, Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej odpowiada za fundusze europejskie, które w zasadzie moglibyśmy wykorzystać do budowy suwerenności lekowej. Niestety są to oddzielne księstwa, które ze sobą nie współpracują i nie mamy pełnego porozumienia i wspólnego działania – akcentował przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Suwerenności Lekowej.

Całą rozmowę z Tadeuszem Chrzanem można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj