Prezydent Karol Nawrocki przygotował stanowisko w sprawie reformy Europejskiego Systemu Handlu Emisjami – Prezydent RP sugeruje rozpoczęcie drogi wychodzenia z ETS
Unia Europejska powinna rozpocząć drogę do wychodzenia z ETS – taką sugestię prezydent Karol Nawrocki przedstawia premierowi Donaldowi Tuskowi przed unijnym szczytem o reformie polityki klimatycznej. Szef rządu odpowiada, że sposobem na tańszą energię jest prąd z polskiego wiatru.
W czwartek szefowie unijnych rządów będą debatować nad tym, jak obniżyć koszty energii w Europie. List do nich w tej sprawie napisała przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen. Stwierdziła, że ETS sprawdził się jako napęd transformacji, a teraz musi zostać dostosowany do nowych realiów. Te nowe realia to poważne zagrożenie dla konkurencyjności europejskiej gospodarki, co przyznał premier Donald Tusk, odnosząc się do tematyki Rady Europejskiej.
– Ceny energii będą tam chyba nawet na pierwszym miejscu, bo wiadomo że mogą postawić całą gospodarkę europejską, w tym polską, w trudnej sytuacji, jeśli chodzi o konkurowanie z takimi gospodarkami jak chińska – mówił Donald Tusk.
Dlatego przed Radą Europejską prezydent Karol Nawrocki napisał list do premiera Donalda Tuska, w którym oczekuje zabezpieczenia Polaków przed dalszymi konsekwencjami polityki klimatycznej. Jak podkreślił prezydencki minister, Karol Rabenda, sposobów ukrócenia wzrostu cen energii jest kilka.
– Unia Europejska powinna rozpocząć drogę do wychodzenia z ETS. ETS jest głównym powodem tego, że nie tylko mamy drogie rachunki, ale większość przemysłu i gospodarki wycofuje się nie tylko z Polski, ale również z Europy – zauważył minister Karol Rabenda.
Kancelaria Prezydenta RP przedstawiła premierowi rozwiązania, jakie może zgłosić na Radzie Europejskiej.
Najważniejsza propozycja to rezygnacja z ETS 2, który ma wejść w 2028 roku – podkreśliła doradca społeczny prezydenta, Wanda Buk.
– Jest to system najgorszy ze wszystkich wprowadzonych w ramach Zielonego Ładu, który będzie ogromnie bolesny dla polskiej gospodarki i dla polskich odbiorców – wskazała Wanda Buk, doradca prezydenta.
W obowiązującym od 2005 roku systemie ETS zaproponowano pięć zasadniczych zmian, w tym utrzymanie bezpłatnych uprawnień do emisji gazów cieplarnianych czy ukrócenie spekulacji na handlu uprawnieniami.
– Proponujemy wykluczenie instytucji finansowych, które w żaden sposób nie przyczyniają się do dekarbonizacji, a tylko obławiają się już nie tylko na portfelach gospodarstw domowych, ale też na przemyśle i naszej przyszłości – zauważyła Wanda Buk.
Pomysły, które proponuje Kancelaria Prezydenta RP, są uzasadnione – skomentował ekonomista, dr Robert Golej.
– Chodzi o ograniczenie spekulacji na ETS czy sztucznego windowania cen – powiedział dr Robert Golej.
Premier Donald wydaje się nie być zainteresowany radami Prezydenta RP i jego doradców. Szef rządu stwierdził, że rezygnacja z ETS jest bardzo skomplikowana, a na wysokie ceny energii ma swój sposób.
– Będziemy rozwijać OZE w Polsce, szczególnie energię wiatrową. Jak wieje w Polsce, to jest polski wiatr, a jak świeci w Polsce, to jest polskie słońce – przekonywał Donald Tusk.
Problem w tym, że nawet polski wiatr nie zawsze wieje, a polskie słońce nie zawsze świeci, zwłaszcza zimą. O zablokowanie ETS2 zaapelowała „Solidarność”.
„Solidarność” przygotowała raport o skutkach wejścia ETS2 i przekazała go miedzy innymi prof. Przemysławowi Czarnkowi, kandydatowi PiS na premiera, który w poniedziałek zaproponował uchwałę sejmową wypowiadająca porozumienie dotyczące ETS.
– Jeśli by to miało wejść w życie, to – zdaniem ekspertów – właściciele domów jednorodzinnych i to wcale nie starych, bo 20-30 letnich, musieliby wydać od 500 do 600 tys. złotych – podsumował prof. Przemysław Czarnek.
Polska rocznie wydaje na ETS 35 miliardów złotych, a po likwidacji darmowych uprawnień będzie to kwota około 48 miliardów złotych.
TV Trwam News



