Koalicja chce przejąć Trybunał Konstytucyjny
W piątek Sejm wybierze sześciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Koalicja rządowa zmieniła zdanie i zgłosi tym razem swoich kandydatów. W czwartek natomiast będzie głosowana uchwała, która ma doprowadzić do usunięcia Bogdana Święczkowskiego z funkcji prezesa Trybunału.
Wczoraj niespodziewanie marszałek Sejmu ogłosił, że do jutra do godziny 12 czeka na nazwiska kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Głosowanie zaplanowano na piątek. Koalicja rządowa narzuciła ekspresowe tempo. To nie podoba się nie tylko posłom opozycji, ale także części organizacji społecznych, sprzyjającym rządowi, w tym Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Jeszcze w lutym 31 organizacji apelowało o możliwość bardziej szczegółowego zapoznania się z kandydaturami do Trybunału Konstytucyjnego.
„Ważne jest, by rządzący wyznaczyli harmonogram wyborów w sposób umożliwiający zapoznanie się opinii publicznej z sylwetkami kandydatów, a jeśli to możliwe, także przeprowadzenie obywatelskiego monitoringu wyborów. Standardem powinien być odpowiednio długi okres pozwalający na analizę dorobku kandydatów i przygotowanie dla nich pytań, które zostaną zadane w trakcie posiedzenia sejmowej komisji lub wysłuchania publicznego” – napisano w apelu.
Z terminów zaprezentowanych przez marszałka Sejmu wynika, że na analizę dorobku kandydatów i możliwość zadania wyczerpujących pytań będą zaledwie dwa dni. „Czas zdecydowanie za krótki. A warto, aby w tej sprawie wypowiedziały się organizacje społeczne” – mówi Przemysław Jaśkiewicz, były dyrektor Instytutu Wolności i Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego.
– Wszystko razem wygląda na to, że jest to robione w sposób troszkę zakulisowy, w sposób prawie że kapturowy – ocenił Przemysław Jaśkiewicz.
Koalicja rządząca może przejąć większość w 15-osobowym Trybunale. Już teraz może wybrać sześciu sędziów, a w najbliższych miesiącach jeszcze dwóch. Do tej pory rządzący bojkotowali Trybunał, nie zgłaszano kandydatów na sędziów i nie publikowano orzeczeń.
Koalicja rządząca przygotowuje dodatkowe uderzenie w obecny skład Trybunału. W czwartek w Sejmie będzie procedować uchwałę, która twierdzi, że Trybunałem kieruje osoba nieuprawniona, a podejmowane przez nią czynności były dokonywane z naruszeniem prawa. Zdaniem autorów uchwały zarówno była prezes Julia Przyłębska, jak i obecny prezes Bogdan Święczkowski nielegalnie zostali wybrani na tę funkcję. W ich wyborze uczestniczyli sędziwie, których obóz władzy nazywa dublerami. Uchwałę popiera m.in. poseł Paweł Śliz z Polski 2050.
– Nie mam problemu rozmawiać z kolegami z PiS, pokazać im, gdzie popełniono w błędy – powiedział poseł Paweł Śliz.
Uchwała przygotowana przez koalicję rządzącą to próba siłowej pacyfikacji Trybunału – zauważa prof. Kamil Zaradkiewicz, sędzia Sądu Najwyższego.
„Prezesa TK powołuje Prezydent (prerogatywa), co nie podlega weryfikacji przez żaden sąd polski ani organ międzynarodowy, bo ma źródło wprost i wyłącznie w najwyższej rangi akcie – Konstytucji. Tym bardziej weryfikować ani kwestionować nie może powołania prezesa TK Sejm – ani ustawą, ani uchwałą” – przypomniał sędzia.
W najbliższym czasie sztukuje się kolejna i być może najostrzejsza batalia o Trybunał Konstytucyjny.
TV Trwam News




