Resort edukacji nie analizował skutków rozporządzenia o zniesieniu obowiązku prac domowych – szokujące wnioski po kontroli poselskiej w MEN
Niezrzeszony poseł Marcin Józefaciuk poinformował o „szokujących wnioskach” z zakończonej kontroli poselskiej w Ministerstwie Edukacji Narodowej. Były polityk rządzącej koalicji sprawdził dokumentację dotyczącą rozporządzenia w sprawie prac domowych. Wskazał, że resort nie przeanalizował, jak wprowadzenie zmian wpłynie na wyniki uczniów.
Polityk zwrócił uwagę, że brakuje dokumentów pokazujących proces decyzyjny. Nie ma też m.in. planu monitorowania skutków reformy, zabezpieczenia finansowego ani harmonogramu reagowania w sytuacji kryzysowej.
W dniach 5.02-5.03 przeprowadziłem kontrolę w MEN – sprawdziłem dokumentację dotyczącą rozporządzenia dotyczącego prac domowych.
Na podstawie przekazanych dokumentów wnioski są szokujące.
📌 MEN nie przeprowadziło analiz wpływu zmian na wyniki uczniów przed wydaniem… pic.twitter.com/8xQOQvuvTe
— Marcin Józefaciuk (@M_Jozefaciuk) March 6, 2026
Były szef MEN, poseł Dariusz Piontkowski, powiedział, że rozporządzenie o zakazie prac domowych od początku było nieprzemyślane.
– Była to tylko ideologiczna zagrywka pani minister, która chciała pokazać swoją sprawczość. Wielokrotnie wspominaliśmy o tym, że trzeba z tego się wycofać, bo zakaz prac domowych powoduje obniżenie poziomu nauczania w polskich szkołach. Nauczyciele stracili w ten sposób jeden z możliwych elementów, który zachęcał uczniów do systematycznej pracy. To widoczne było już w wynikach egzaminów ósmoklasisty. Trzeba jak najszybciej znieść to zarządzenie pani minister – podkreślił Dariusz Piontkowski.
Poseł Józefaciuk wskazał, że po wprowadzeniu rozporządzenia szkoły dostały jedynie poradniki i webinar – nie było szkoleń i analiz prawnych. Zapowiedział, że raport z przeprowadzonej przez niego kontroli zostanie skierowany do odpowiednich organów.
RIRM



