pot. PAP/EPA

Niespokojnie na Bliskim Wschodzie

Nadal napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie. Operacja izraelsko-amerykańska przeciwko Teheranowi trwa już kolejną dobę. Iran odpowiada zmasowanym ogniem. Tym razem zaatakował szkołę i lotnisko w Azerbejdżanie.

Operacja izraelsko-amerykańska przeciwko Iranowi trwa już szósty dzień. W ataku zginęli najwyższy przywódca tego kraju, ajatollah Ali Chamenei, i inni wysocy rangą przedstawiciele władz. Teheran w odwecie przystąpił do ataków na bazy amerykańskie oraz cywilne lotniska na Bliskim Wschodzie. Dziś Iran zaatakował lotnisko oraz szkołę w południowym Azerbejdżanie. Do MSZ Azerbejdżanu został wezwany ambasador Iranu.

„Żądamy od Islamskiej Republiki Iranu, aby jak najszybciej przedstawiła wyjaśnienia w tej sprawie, przeprowadziła odpowiednie dochodzenie oraz podjęła pilne działania, które zapewnią, że takie ataki się nie powtórzą” – oświadczyło Ministerstwo Spraw Zagranicznych Azerbejdżanu.

Prezydent Azerbejdżanu ogłosił postawienie sił zbrojnych w stan gotowości. Z kolei izraelskie wojsko ostrzegło mieszkańców, aby opuścili południowe przedmieścia Bejrutu. Kraje Bliskiego Wschodu poinformowały europejskich urzędników, że są zaniepokojone ryzykiem wojny domowej w Iranie.

– Kiedy rozmawiamy z krajami regionu, okazuje się, że one również obawiają się wojen domowych w Iranie ze względu na przywództwo reżimu i tego, co się tam dzieje – powiedziała Kaja Kallas, szef polityki zagranicznej UE.

Iran wystrzelił pocisk balistyczny w kierunku tureckiej przestrzeni powietrznej. Został on zniszczony przez systemy obrony powietrznej NATO. Szef NATO, Mark Rutte, zapewnił, że artykuł 5. Traktatu Północnoatlantyckiego nie wchodzi w grę.

– Cóż, artykuł 5. nie jest tu żadnym rozkazem i nikt o nim nie mówi. Najważniejsze jest to, że nasze oddziały widziały wczoraj, że NATO jest tak silne i czujne – wskazał sekretarz generalny NATO.

Z kolei Włochy, a także Francja, Hiszpania i Holandia zapowiadają wysłanie jednostek sił morskich dla wsparcia Cypru. Powodem tych działań jest uderzenie irańskiego dronu w bazę brytyjskiego lotnictwa na Cyprze.

– Jeśli państwo członkowskie stanie się ofiarą zbrojnej agresji na swoim terytorium, pozostałe państwa członkowskie mają wobec niego obowiązek udzielenia pomocy i wsparcia wszelkimi dostępnymi im środkami – zaznaczył Guido Crosetto, minister obrony Włoch.

Eskalacja konfliktu nastąpiła także na pograniczu izraelsko-libańskim. Izraelska armia rozmieszcza się w pobliżu granicy z Libanem. Przywódca Hezbollahu zapowiada dalszy odwet.

– Naszym wyborem jest stawienie im czoła z najwyższym poświęceniem. Nie poddamy się! Będziemy się bronić naszymi możliwościami i wiarą, bez względu na poświęcenia! – mówił Naim Kassem, przywódca Hezbollahu.

Sytuacja w regionie pozostaje bardzo napięta. Kraje europejskie kontynuują ewakuację swoich obywateli z regionu Bliskiego Wschodu.

 

TV Trwam News

 

drukuj