fot. PAP/Tytus Żmijewski

Prof. G. Kucharczyk: Róża Luksemburg była oddana sprawie rewolucji komunistycznej, nad którą pracowała w Niemczech. Czy to wystarczy, aby upamiętnić ją w niepodległej Polsce?

Róża Luksemburg mentalnie, kulturowo i politycznie czuła się częścią niemieckiej socjaldemokracji. Wszystkie swoje najważniejsze prace pisała po niemiecku i dla niemieckiego odbiorcy. W tym języku napisała również swoją dysertacje doktorską, w której dowodziła, że polscy robotnicy mają więcej wspólnych interesów z robotnikami niemieckimi, austriackimi i rosyjskimi aniżeli z polskimi robotnikami żyjącymi w innych zaborach. Róża Luksemburg z pewnością była nietuzinkową postacią urodzoną w Zamościu, oddaną sprawie rewolucji komunistycznej, nad którą pracowała w Niemczech. Czy to jednak wystarczy, aby upamiętniać ją w niepodległej Polsce? – postawił pytanie prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk, w sobotnim felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja.

Pod koniec stycznia 2026 roku w Kostrzynie nad Odrą władze miasta przygotowały obchody 314. rocznicy urodzin Fryderyka II, króla Prus będącego pomysłodawcą rozbiorów Polski, fałszerza polskiej monety i porywacza Polaków. Nie jest to jednak odosobniony przypadek honorowania przez polskich samorządowców obcokrajowców negatywnie wpisujących się w historię naszego kraju.

– Część naszych samorządowców najwyraźniej wychodzi z założenia, że skoro na naszych ziemiach urodziła się lub przez jakiś czas przebywała ważna dla historii naszych zachodnich sąsiadów postać – i to taka, która zaistniała również w historii relacji polsko-niemieckich – to jest to wystarczający powód, by kogoś takiego upamiętniać, nie zastanawiając się specjalnie, jaki jest kontekst historyczny towarzyszący takim postaciom, jaki był ich stosunek do Polski; do narodu polskiego, jego kultury i niepodległościowych aspiracji – wskazał prof. Grzegorz Kucharczyk.

Pracownik Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk zwrócił uwagę m.in. na działania władz Zamościa, które odsłonią tablicę poświęconą Róży Luksemburg. Instytut Pamięci Narodowej ocenił, że działanie to jest sprzeczne z zakazem propagowania komunizmu. Według władz miasta z kolei nie jest to gloryfikacja Luksemburg, a ruch informacyjny.

– Chociaż współzakładała ona Socjaldemokrację Królestwa Polskiego, to jednak mentalnie, kulturowo i politycznie czuła się częścią niemieckiej socjaldemokracji, jej lewego skrzydła, które po 1917 r. wyraźnie ewoluowało w stronę komunizmu. Wszystkie swoje najważniejsze prace Róża Luksemburg pisała po niemiecku i dla niemieckiego odbiorcy. W tym języku napisała również swoją dysertacje doktorską, w której dowodziła, że wytworzone przez ponad 100 lat trwania epoki zaborów powiązania gospodarcze i społeczne poszczególnych części podzielonej Polski z organizmami politycznymi, społecznymi i gospodarczymi państw zaborczych sprawiają, że polscy robotnicy mają więcej wspólnych interesów społecznych i gospodarczych z robotnikami niemieckimi, austriackimi i rosyjskimi aniżeli z polskimi robotnikami żyjącymi w innych zaborach – zwrócił uwagę publicysta.

Prof. Grzegorz Kucharczyk przypomniał, że „według Róży Luksemburg sprawa niepodległości Polski jest absolutną mrzonką. Pisała o tym w swoim doktoracie oraz politycznej publicystyce”.

– W 1902 roku w jednym z artykułów zamieszczonych w prasie socjaldemokratycznej (…) napisała: „Dziś rachowanie na europejskie zamieszki w kwestii polskiej jest tylko mglistym urojeniem. Najbujniejsza nawet imaginacja kawiarnianego polityka nie zdoła sobie dziś wyobrazić, że z wojny między III Rzeszą niemiecką a Rosją wynikłaby niepodległość Polski”. Róża Luksemburg z pewnością była nietuzinkową postacią urodzoną w Zamościu, oddaną sprawie rewolucji komunistycznej, nad którą pracowała w Niemczech. Czy to jednak wystarczy, aby upamiętniać ją w niepodległej Polsce, która samym swoim istnieniem udowadnia, jak bardzo Róża Luksemburg myliła się w swoich analizach i kalkulacjach? – postawił pytanie historyk.

Cały felieton autorstwa prof. Grzegorza Kucharczyka z cyklu „Spróbuj pomyśleć” można znaleźć [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj