„Żołnierze Wyklęci” uczczeni m.in. w Gdańsku, Białymstoku oraz Gorlicach
Kamery Telewizji Trwam uwieczniły uroczystości z okazji Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” odbywające się w Gdańsku i Białymstoku. W Gorlicach historia polskich bohaterów wybrzmiała w konkursie pieśni patriotycznej.
W przeddzień Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Niezłomnych” przed bazyliką św. Rocha w Białymstoku zebrali się patrioci, aby uczcić pamięć o bohaterach.
– Ci żołnierze, którzy się nie zgadzali z ustrojem komunistycznym po 1945 r. (…) to ludzie, którzy walczyli o wolną Polskę i przez to ginęli, często w celach śmierci – mówił radny miasta Białegostoku, Henryk Dębowski.
Ulicami Białegostoku przeszedł 15. Marsz Żołnierzy Wyklętych, który miał wyjątkowych patronów.
– Podporucznik Zbigniew Rećko ps. „Trzynastka”, pułkownik Aleksander Rybnik ps. „Dziki” oraz major Zygmunt Szendzielarz ps. „Łupaszko” to żołnierze, których okrągłe rocznice śmierci przypadają w tym roku – zaznaczył radny miasta Białegostoku, Paweł Myszkowski.
Pamięć o „Żołnierzach Wyklętych” uczczono także w Gdańsku. Przed południem w bazylice św. Brygidy sprawowana była uroczysta Msza święta. Następnie, pod pomnikiem przy cmentarzu garnizonowym, odbył się Apel Pamięci, na grobach bohaterów podziemia niepodległościowego złożono kwiaty.
– Sami „Żołnierze Wyklęci” są moimi bohaterami jeszcze [z czasów – radiomaryja.pl] dzieciństwa – powiedział działacz opozycji antykomunistycznej, Andrzej Gwiazda.
„Żołnierze Wyklęci” to także bohaterowie dzieciństwa pani Zdzisławy, biorącej udział w gdańskich obchodach Dnia Pamięci, która opowiedziała historię z rodzinnej Lubelszczyzny.
– U mnie się ukrywał „Żołnierz Wyklęty”. Mój ojciec pomagał. Był w więzieniu, bity. Ubowcy go zabrali. Nie jest mi to obojętne, bardzo to przeżywam. (…) W moim mieszkaniu – byłam w pierwszej, drugiej klasie podstawówki – mogłam widzieć żołnierza [Józefa „Lalusia” – radiomaryja.pl] Franczaka – wspominała pani Zdzisława.
Inna uczestniczka gdańskich obchodów, Nikola, w sposób szczególny podziwia postać Danuty Siedzikówny „Inki”.
– „Inka” na pewno była bardzo odważną i silną dziewczyną. Myślę, że niewiele dziewczyn, szczególnie w jej wieku, miałoby tyle odwagi, by tak się poświęcić dla Polski – podkreśliła Nikola.
Dyrektor Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku, dr Marek Szymaniak, zwrócił uwagę, że Instytutowi odbierana jest dziś część środków przeznaczanych na poszukiwania i identyfikację bohaterów.
– Mamy do czynienia z sytuacją, w której część środowisk w sposób otwarty szkaluje dobrą pamięć o bohaterach polskiego podziemia niepodległościowego – zauważył dr Marek Szymaniak.
Obchody Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”, połączone z konkursem pieśni patriotycznej, odbyły się w sobotę w Gorlicach.
TV Trwam News




