fot. PAP/EPA

Prezydent USA wysyła kolejne ostrzeżenia w stronę Iranu

Donald Trump ostrzega Iran. Sytuacja na Bliskim Wschodzie jest bardzo napięta. Dwie grupy lotniskowców USA są już w regionie.

Stany Zjednoczone skoncentrowały w regionie największe siły od czasów inwazji na Irak w 2003 roku. Amerykański lotniskowiec Gerald Rudolph Ford – największy lotniskowiec świata, który może pomieścić ponad 75 samolotów wojskowych – dołączy do amerykańskiego lotniskowca Abraham Lincoln. Prezydent Donald Trump dał Teheranowi ultimatum: albo porozumienie nuklearne na warunkach Waszyngtonu, albo w najbliższych dniach mogą zdarzyć się dla Iranu  „naprawdę złe rzeczy”.

To ja podejmuję decyzję. Wolałbym zawrzeć umowę niż jej nie zawrzeć, ale jeśli jej nie zawrzemy, będzie to bardzo zły dzień dla tego kraju i – co bardzo smutne – dla jego obywateli” – napisał  Donald Trump na portalu Truth Social.

Rzecznik irańskiego MSZ, Esmail Bagai, odrzucił groźby USA oraz stwierdził, że presja na jednostronne przyjęcie żądań USA z pewnością nie przyniesie rezultatów.

– Każde negocjacje, których celem jest zmuszenie jednej strony do jednostronnego zaakceptowania żądań drugiej, są naturalnie skazane na porażkę. Przynajmniej w przypadku Iranu takie podejście z pewnością nie przyniesie rezultatów – dodał.

Do eskalacji napięcia odniosła się szefowa unijnej dyplomacji, Kaja Kallas.

– Stany Zjednoczone i Iran niebezpiecznie zbliżają się do wojny. Okno dyplomatyczne jest bardzo wąskie – mówiła polityk po posiedzeniu Rady ds. Zagranicznych Unii Europejskiej.

Konflikt dotyczy irańskiego programu nuklearnego. Stany Zjednoczone domagają się całkowitego zaprzestania wzbogacania uranu. Duchowni przywódcy Iranu twierdzą, iż program ma cele pokojowe.

W ciągu ostatnich dwóch dekad, z posiadania broni jądrowej, z prac nad programem nuklearnym uczyniono jeden ze sztandarowych przejawów suwerenności Iranu – wskazał profesor Krzysztof Kubiak z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.

 – Rezygnacja z programu nuklearnego byłaby przyznaniem się do tego, że ajatollahowie gotowi są sprzedać w zamian za pokój część suwerenności irańskiej, z której są tak dumni. To byłby element wręcz moralnej i politycznej delegitymizacji reżimu – dodał.

Trzecia runda negocjacji między delegacjami Iranu i Stanów Zjednoczonych ma odbyć się już w czwartek w Genewie.

TV Trwam News

drukuj