fot. PAP/Michał Zieliński

Kulisy dymisji dyrektora Instytutu Pileckiego. Kontrwywiad ABW badał rosyjsko-niemieckie kontakty Krzysztofa Ruchniewicza

Nominat rządu Donalda Tuska na stanowisko dyrektora Instytutu Pileckiego z podejrzanymi rosyjskimi i niemieckimi kontaktami. Krzysztof Ruchniewicz został odwołany w sierpniu 2025 roku, ale o faktycznych powodach dymisji dowiadujemy się dopiero teraz. Zastrzeżenia wobec prof. Ruchniewicza miał kontrwywiad.

Profesor Krzysztof Ruchniewicz jako dyrektor Instytutu Pileckiego zasłynął z wielu skandalicznych działań i pomysłów. Bagatelizował udział w obławie augustowskiej oddziału Ludowego Wojska Polskiego dowodzonego przez Maksymiliana Schnepfa. Zasłynął też pomysłem zorganizowania w Berlinie debaty o zwrocie dóbr kultury przez Polskę na rzecz Niemiec. Niedługo po ujawnieniu tego bulwersującego planu w sierpniu ubiegłego roku odwołała go minister kultury i dziedzictwa narodowego, Marta Cienkowska.

– Powodem mojej decyzji jest niedopełnienie obowiązków w zakresie umożliwienia statutowego funkcjonowania Instytutu Pileckiego poprzez wadliwe zamierzenia programowe – wyjaśniła minister Marta Cienkowska.

Tymczasem – jak poinformował portal Wirtualna Polska – faktycznym powodem odwołania Krzysztofa Ruchniewicza były zastrzeżenia kontrwywiadu co do jego kontaktów z niejakim Ursem Unkaufem. To niemiecki lobbysta i sympatyk powiązanej z Kremlem Grupy Wagnera. „Nie była to przypadkowa znajomość” – zauważył historyk, Piotr Sutowicz.

– Mamy złożony acz ciekawy obraz. Mamy profesora zajmującego się relacjami polsko-niemieckimi, mamy agenta Grupy Wagnera i silnego lobbystę, znanego również kontrwywiadowi – powiedział Piotr Sutowicz.

Krzysztof Ruchniewicz m.in. napisał wstęp do książki Unkaufa o stosunkach polsko-niemieckich. Sam Unkauft ma podejrzane znajomości z Rosjanami pracującymi w RFN. Polecała go Julia Berg vel Afanasjewa, która – według polskiego kontrwywiadu – jest pracownikiem Służby Wywiadu Zagranicznego Rosji. Przyjaciel Ruchniewicza utrzymywał kontakty z Grupą Wagnera. Jeździł do krajów afrykańskich jako obserwator wyborów i referendów kontrolowanych przez Rosjan. W tych państwach następnie działalność prowadziła prokremlowska Grupa Wagnera.

– Ten obywatel Niemiec brał udział w działaniach promujących Grupę Wagnera. Przypomnijmy, że to są rosyjscy zbrodniarze, najemnicy, którzy na całym świecie wykonywali bardzo krwawe misje o charakterze zbrojnym, działając na rzecz Moskwy – zaznaczył ekspert ds. służb specjalnych, Stanisław Żaryn.

Były minister z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów odpowiedzialny za bezpieczeństwo przestrzeni informacyjnej zwrócił uwagę na jeszcze jeden aspekt podejrzanej działalności Krzysztofa Ruchniewicza.

– Nie tylko utrzymuje relacje i współpracuje z obywatelem Niemiec zafascynowanym Grupą Wagnera, ale również sprzeciwia się chociażby działaniom związanym za śledztwem dokumentującym rosyjskie zbrodnie wojenne na Ukrainie – wskazał Stanisław Żaryn.  

To właśnie sprzeciw wobec zbierania dowodów zbrodni Rosjan zainteresował kontrwywiad ABW, który zaczął się przyglądać kontaktom Ruchniewicza, w tym relacjom z Ursem Unkaufem. Kontrwywiad zainteresowała także krytyka wystosowana przez byłego dyrektora Instytutu Pileckiego wobec programów wspierających opozycję na Białorusi.

Z powodów zastrzeżeń kontrwywiadu Ruchniewicz został odwołany przez szefa Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Radosława Sikorskiego, także z funkcji pełnomocnika rządu ds. relacji polsko-niemieckich.

TV Trwam News

drukuj