fot. PAP/Marian Zubrzycki

Związkowcy domagają się spotkania z przedstawicielami rządu ws. trudnej sytuacji w rolnictwie

Związkowcy z rolniczej „Solidarności” podkreślają, że jeśli sytuacja się nie zmieni, ogłoszą strajk generalny. Prowadzą w tej sprawie rozmowy z innymi związkami zawodowymi. Strona społeczna domaga się spotkania z premierem Donaldem Tuskiem oraz ministrem rolnictwa i rozwoju wsi, Stefanem Krajewskim, w sprawie trudnej sytuacji w polskim rolnictwie.

W środę odbyła się Rada Krajowa NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych. Wiceprzewodniczący związku, Edward Kosmal, podkreślił, że sytuacja w polskim rolnictwie jest tragiczna. Wskazał m.in. na problem niskich cen produktów rolnych oraz na niewypłacalność skupów. Związkowiec przyznał, że rolnicy liczyli na nisko oprocentowane kredyty obrotowe, jednak trafiły one jedynie do nielicznych.

Edward Kosmal zwrócił uwagę na to, że protesty rolników odbywają się w całej Europie.

– Sytuacja jest bardzo trudna. W zachodniopomorskim protest mamy co tydzień. Protestują wszystkie organizacje rolnicze. Domagamy się spotkania z ministrem rolnictwa oraz premierem, żeby omówić obecną sytuację. (…) Jest ogólnopolskie porozumienie sprzeciwu, rolnicy się organizują. Jeżeli nie zmieni się sytuacja, w najbliższym czasie ogłosimy strajk generalny. Będzie gorąco – powiedział Edward Kosmal.

Gospodarze wyrazili także obawy wobec skutków wprowadzenia ustawy o aktywnym rolniku. Ostrzegli, że na rynek trafi trzy miliony hektarów państwowej ziemi, które mogą zostać przejęte przez zagraniczne korporacje. Rolnicy zaapelowali do prezydenta Karola Nawrockiego, aby nie podpisywał tej ustawy.

Związkowcy zwrócili uwagę również na konsekwencje umowy z Mercosurem. W ich ocenie może ona spowodować większe szkody gospodarcze niż II wojna światowa. Jak podkreślili, Europę zaleje tania i niskiej jakości żywność, a wiele polskich gospodarstw będzie zmuszonych do zamknięcia.

RIRM

drukuj