Prof. T. G. Grosse: Nie stać nas na to, żeby obrażać się na Amerykanów, szczególnie dzisiaj, kiedy mamy bardzo trudną sytuację geopolityczną na Wschodzie
Niestety nie jesteśmy w pozycji wielkiego gracza, który rozdaje karty. Nas nie stać na to, żeby obrażać się na Amerykanów, szczególnie dzisiaj, kiedy mamy bardzo trudną sytuację geopolityczną na Wschodzie. W związku z tym, nawet jeżeli nie wszystkie działania, które podejmuje Trump, się nam podobają i są obiektywnie dla nas korzystne, to polska dyplomacja oraz najważniejsze osoby w państwie powinny po prostu zagryźć zęby i minimalizować straty, dlatego że w dalszym ciągu – niestety – w dużym stopniu zależymy od Amerykanów – mówił prof. Tomasz Grzegorz Grosse, europeista z Uniwersytetu Warszawskiego, komentując w piątkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam konflikt między ambasadorem USA w Polsce a marszałkiem Sejmu, Włodzimierzem Czarzastym.
Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce, Tom Rose, zerwał kontakty z marszałkiem Sejmu, Włodzimierzem Czarzastym. Amerykański dyplomata wskazał, że Włodzimierz Czarzasty poważnie obraził prezydenta USA, kiedy uzasadniał, dlaczego nie poprze przyznania Donaldowi Trumpowi Pokojowej Nagrody Nobla. Marszałek Sejmu stwierdził, iż Donald Trump destabilizuje organizacje międzynarodowe takie jak Unia Europejska, NATO, ONZ i WHO.
– Przede wszystkim tutaj była cała seria wypowiedzi pana marszałka polskiego Sejmu, które rzeczywiście mogły się nie spodobać obecnej administracji w Waszyngtonie reprezentowanej przez pana ambasadora, poczynając od tego, w jaki sposób się ujął za polskimi żołnierzami, którzy zginęli i walczyli w Afganistanie, po odmowę (…) poparcia wniosku o przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla dla prezydenta Stanów Zjednoczonych. Generalnie rzecz biorąc, mamy w tej chwili sytuację bardzo poważnego zatargu dyplomatycznego pomiędzy koalicją rządową, polskim rządem reprezentowanym przez premiera, przez ministra spraw zagranicznych, a w przypadku Sejmu – przez pana marszałka, a (…) największym mocarstwem Zachodu, które wprawdzie wycofuje się z Europy (tak przynajmniej deklaruje od wielu miesięcy, żeby nie powiedzieć lat), ale z drugiej strony w dalszym ciągu to jest ogromna potęga wojskowa, bez której polska wschodnia flanka, cała Unia Europejska, jest tak naprawdę bezbronna. W związku z tym mamy z całą pewnością pogorszenie relacji rządowych i w związku z tym trudniejszy dostęp w sprawach polskiego bezpieczeństwa do naszego sojusznika za Atlantykiem – mówił prof. Tomasz Grzegorz Grosse.
Sprawa nie skończyła się na oznajmieniu przez ambasadora o zerwaniu kontaktów z marszałkiem Sejmu. Niedługo potem Tom Rose wdał się w dyskusję z kontem na platformie X. Internauta zasugerował, że dyplomata powinien „wracać do domu”, na co ten odpowiedział pytaniem, czy ma to zrobić razem z żołnierzami i całym sprzętem. Zważywszy na piastowane stanowisko, tego rodzaju groźby są poważne i rodzą pytania, czy amerykański ambasador nie przekroczył pewnej granicy. Niedługo potem Tom Rose skasował ten kontrowersyjny wpis.
– Trzeba powiedzieć wyraźnie, że (…) relacje pomiędzy ekipą Donalda Tuska a prezydentem Trumpem od samego początku były bardzo niedobre. W związku z tym rząd nie mógł tak naprawdę aktywnie zabiegać o polskie interesy w zakresie bezpieczeństwa. Po emocjach związanych z kolejnymi stanowiskami pana marszałka, odpowiedzią pana ambasadora, te relacje nie będą lepsze, tylko raczej jeszcze się pogorszą. Tutaj sytuację może uratować prezydent Nawrocki, który ma akurat dobre relacje z obecną administracją amerykańską i na miejscu rządu robiłbym wszystko, żeby polskich interesów w relacjach z Amerykanami bronił pan prezydent Nawrocki, dlatego że my niestety nie jesteśmy w pozycji wielkiego gracza, który rozdaje karty. Nas nie stać na to, żeby obrażać się na Amerykanów, szczególnie dzisiaj, kiedy mamy bardzo trudną sytuację geopolityczną na Wschodzie. W związku z tym, nawet jeżeli nie wszystkie działania, które podejmuje Trump, się nam podobają i są obiektywnie dla nas korzystne, to polska dyplomacja oraz najważniejsze osoby w państwie powinny po prostu zagryźć zęby i minimalizować straty, dlatego że w dalszym ciągu – niestety – w dużym stopniu zależymy od Amerykanów. Powinniśmy w związku z tym dbać o te relacje, zabiegać o to, żeby Amerykanie, wycofując się z Europy, nie wycofywali się z Polski – uważa europeista.
Gość „Polskiego punktu widzenia” stwierdził, że polityka zagraniczna powinna być niezależna od polityki wewnętrznej i stać niejako ponad nią.
– W obecnej sytuacji nas na to nie stać, żeby wchodzić w pewne utarczki, które być może są ważne z punktu widzenia wyborców pana marszałka, pana premiera, pana ministra spraw zagranicznych. Niemniej polityka zagraniczna nie powinna być zakładnikiem polityki wewnętrznej. Ona powinna stać na nieco wyższym poziomie, być wyłączona z rywalizacji wyborczej, a ja odnoszę wrażenie, że ona jest – i to w dodatku przynajmniej od kilku lat – bardzo ważnym elementem polaryzacji, która niestety jest wykorzystywana przez obecny rząd, a to odbija się na polskim bezpieczeństwie – ocenił prof. Tomasz Grzegorz Grosse.
Reakcja ambasadora USA na słowa Włodzimierza Czarzastego może też wskazywać na to, kogo Amerykanie chętniej widzieliby u sterów władzy w Polsce.
radiomaryja.pl



