fot. ks. Marek Weresa

Ks. bp G. Suchodolski: Królestwo Boże trwa dzięki wierności Boga

W świetle znaku Kościoła żywego, w świetle charyzmatu Ruchu Światło-Życie chcemy dotknąć i odczytać znaczenie znaków, jakimi dla nas są dzisiaj święci Piotr i Jan Paweł II. Na ich grobach jesteśmy. Dwóch świętych świadków Jezusa, czasowo dwie różne epoki, które dzieli przepaść dwóch tysiącleci, a jednak jedna i ta sama wiara, jedna i taka sama miłość – wskazał pomocniczy biskup siedlecki Grzegorz Suchodolski, który przewodniczył Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II w Bazylice Watykańskiej.

– Z wielką wdzięcznością przychodzimy tutaj do Bazyliki Watykańskiej i stajemy w samym sercu Kościoła przy grobach apostołów i papieży, by wyznać i umocnić swoją wiarę – mówił ks. bp Suchodolski we wspomnienie św. Agaty do uczestników czwartkowej Mszy św., wśród których były także osoby z archidiecezji łódzkiej i krakowskiej oraz diecezji siedleckiej, biorące udział w rekolekcjach oazowych III stopnia.

Bóg jest wierny

Kaznodzieja nawiązał do testamentu króla Dawida z dzisiejszego pierwszego czytania.

– U kresu życia nie przekazuje on jednak synowi potęgi ani strategii, ale jedno ważne wezwanie: Strzeż poleceń Pana i chodź Jego drogami – przypomniał.

– Być apostołem, uczniem i sługą Boga, nie oznacza być nieśmiertelnym. Dawid umiera i zostaje pochowany. Jego miejsce zajmuje inny. Podobny los spotyka Piotra, Linusa, Kleta, a także Jana Pawła II, Benedykta XVI i kiedyś każdego z nas – mówił.

– Wiara, Kościół, Królestwo Boże trwa nie dzięki nieśmiertelności ludzi, nawet najświętszych, lecz dzięki wierności Boga – dodał.

Wdzięczność i odpowiedzialność

Jak podkreślił ks. bp Suchodolski, „stając dziś duchowo przy grobie Dawida, stając z wdzięczną modlitwą przy grobie Apostoła Piotra i św. Jana Pawła II, dziękujmy za to, co z ich życia i posługi przetrwało”.

– Niech nasza obecność i modlitwa w tym miejscu prowadzą zwłaszcza do podjęcia odpowiedzialności za wiarę, za jej przekaz, za depozyt – zachęcał.

Radość ewangelizacji w obliczu przeciwności

Ks. Bp Suchodolski przypomniał, że tydzień temu Leon XIV w przemówieniu do członków i pracowników Dykasterii Nauki Wiary mówił o międzypokoleniowym załamaniu w przekazywaniu wiary. Mówił o tym, że rośnie liczba osób, które nie postrzegają już Ewangelii jako istotnego źródła swojego życia. Zwłaszcza wielu młodych żyje bez odniesienia do Boga i Kościoła. Papież wskazywał, że to rodzi ból, ale zarazem skłania do ponownego odkrycia radości ewangelizacji.

Podążać drogą Jezusa i apostołów

Na zakończenie pomocniczy biskup siedlecki nawiązał do Ewangelii dnia, gdzie Jezus rozsyła apostołów po dwóch, żeby szli i głosili Dobrą Nowinę.

– Mamy głosić Ewangelię. Poszedł więc Piotr aż do Rzymu, aż po męczeństwo. Poszedł Paweł i poszli pozostali apostołowie. Poszła Maryja Matka, a za nią wszystkie kolejne pokolenia Chrystusowych uczniów-misjonarzy. Poszli święci Jan XXIII, Paweł VI, Jan Paweł II, a za nimi kolejni, aż po nas i po Papieża Leona – mówił ks. bp Suchodolski.

– Nie lękajcie się! Kościół żyje wtedy, kiedy wyrusza w drogę, kiedy nie zatrzymuje Ewangelii dla siebie, kiedy się nie zamyka, lecz pozwala się prowadzić Panu – podsumował ks. bp.

– Oto droga także dla nas, uczniów-misjonarzy Anno Domini 2026 – dodał.

Msza św. przy grobie św. Jana Pawła II zgromadziła wielu uczestników, mieszkańców Rzymu, ale też pielgrzymów. Koncelebrowało ok. 100 kapłanów. W koncelebrze znalazł się również regens Penitencjarii Apostolskiej bp Krzysztof Nykiel.

Homilia ks. bp Grzegorza Suchodolskiego dostępna jest [tutaj].

Artur Hanula/Vatican News

drukuj