fot. PAP/EPA

UE i Indie zakończyły negocjacje umowy o wolnym handlu

Unia Europejska i Indie zakończyły negocjacje umowy o wolnym handlu. Według Komisji Europejskiej Indie będą stopniowo znosić wysokie cła np. na europejskie samochody, które mają zostać obniżone ze 110 do 10 proc. Indie obniżą też taryfy na import alkoholi z UE.

W New Delhi odbył się szczyt Unia Europejska-Indie. W wydarzeniu wzięli udział przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, szef Rady Europejskiej Antonio Costa, a także premier Indii Narendra Modi.

Indie mają otworzyć swój rynek na towary przemysłowe z Unii Europejskiej, w tym auta, poprzez zmniejszenie wysokich ceł. Ekonomista prof. Bartosz Michalski mówi, że należy zwrócić uwagę między innymi, czy polski sektor usług biznesowych nie będzie tym najbardziej poszkodowanym.

– Dynamika rozwoju sektora usług biznesowych w Polsce jest bardzo dobra. To jedna z silnych stron polskiej gospodarki, więc wejście na rynek unijny przedsiębiorstw indyjskich mogłoby zagrozić stabilnemu rozwojowi. Drugą sprawą jest kwestia kosztów pracy. Na pewno indyjski pracownik jest tańszy od polskiego, zatem w tych sektorach, w których przede wszystkim liczą się niskie koszty pracy (…) polskie firmy mogą być poszkodowane – zaznaczył.

Z kolei według wiceszefa MSZ Ignacego Niemczyckiego umowa z Indiami wiąże się z dużymi szansami dla przemysłu i przewiduje praktycznie całkowite wyłączenie kwestii rolnych. W ocenie wiceministra nie ma więc powodu do obaw jak w przypadku Mercosuru.

Wstępne polityczne porozumienie handlowe z Indiami uruchamia w Unii Europejskiej proces zatwierdzania umowy przez kraje członkowskie Wspólnoty i jej podpisania. W przypadku umowy z blokiem państw Ameryki Południowej procedura trwała ponad rok.

 

RIRM

drukuj