Ekspresowe rozwody bez sądu kolejnym krokiem rządu Donalda Tuska w osłabianiu małżeństwa i rodziny
Ekspresowe rozwody to kolejne antyrodzinne rozwiązanie przygotowane przez rząd Donalda Tuska. W piątek odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu nowelizacji Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, którego celem jest wprowadzenie do polskiego prawa możliwości pozasądowego rozwiązania małżeństwa. Posłowie zdecydowali o skierowaniu go do prac w komisji.
Tylko w 2024 roku w Polsce rozwiodło się 57 tysięcy małżeństw, ale rozwodów może być jeszcze więcej, bo lewicowo-liberalny rząd przygotował ułatwienia w zakończeniu pożycia małżeńskiego. Wprowadzane są rozwody ekspresowe, co ważne, poza sądem.
– Możliwość rozwiązania małżeństwa przez czynności podejmowane przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego – mówił Sławomir Pałka, wiceminister sprawiedliwości.
Przygotowane przez resort sprawiedliwości rozwiązania dotyczą małżeństw, które nie mają nieletnich dzieci. Wiceminister sprawiedliwości, Arkadiusz Myrcha, stwierdził, że ekspresowe rozwody nie banalizują małżeństwa, bo w ustawie zapisano pewne ograniczenia.
– Po pierwsze, małżeństwo musi mieć przynajmniej roczny staż. Po drugie, wykluczamy sytuację, że ktoś spontanicznie zawrze związek małżeński i następnego tygodnia go będzie rozwiązywał – wskazał wiceminister Arkadiusz Myrcha.
Mimo tych zapisów rządowe propozycje są wyjątkowo szkodliwe dla rodzin.
– To są w zasadzie prawie fabryki rozwodowe i to temu służy – podkreślił Marek Grabowski z Fundacji „Mamy i Taty”.
Ekspresowe rozwody przed urzędnikiem stanu cywilnego uderzą zwłaszcza w młode małżeństwa z krótkim stażem.
– Wiemy z różnych badań – także z zagranicznych analiz – że wiele problemów jest w pierwszych latach związku – zauważył Marek Grabowski.
Zaproponowane przez rząd rozwody przed urzędnikiem stanu cywilnego nie będą zachęcać do posiadania dzieci, a także są skierowane przeciwko kobietom, zazwyczaj oczekującym życiowej stabilizacji.
– Jeśli mężczyźni będą się mogli pozbywać żon przed USC, jeśli będą mogli zamiast małżeństwa proponować im jakieś inne, luźniejsze, mniej regulowane związki, statusy, to kobiety polskie na tym zasadniczo stracą – akcentował Paweł Szrot, poseł PiS.
Dotychczasowa procedura rozwodowa przed sądem, która trwała pewien okres czasu, sama w sobie była pewnym mechanizmem ochronnym.
– On daje czas na refleksję, na rozważenie tej decyzji i na kierowanie się interesem oraz perspektywą długoterminową – wyjaśnił adw. Rafał Dorosiński z Instytutu Ordo Iuris.
Ekspresowe rozwody przed urzędnikiem stanu cywilnego – po ustawie o statusie osoby najbliższej, czyli uprzywilejowaniu związków jednopłciowych, i zgodzie rządu na uznanie za małżeństwa związków zawartych w innych Krajach Unii Europejskiej – są kolejnym osłabianiem rozumienia rodziny jako związku kobiety i mężczyzny oraz ich potomstwa.
TV Trwam News



