PE odrzucił wniosek o wotum nieufności wobec KE
Parlament Europejski odrzucił w głosowaniu wniosek o wotum nieufności wobec Komisji Europejskiej. Został on złożony z inicjatywy prawicowej frakcji Patrioci dla Europy.
We wniosku o wotum nieufności dla Komisji sygnatariusze domagali się tego, aby Parlament Europejski zauważył, że europejskie rolnictwo i rolnicy zostali „bezpośrednio osłabieni przez wielokrotne przekraczanie przez Komisję Europejską kompetencji przyznanych jej w traktatach, czego przykładem są umowy handlowe między UE a Mercosurem”.
Do uchwalenia wotum wymagana była większość dwóch trzecich oddanych głosów reprezentujących większość całkowitej liczby europosłów, a dzisiejszy wniosek o wotum nieufności poparło w Strasburgu 165 posłów do Parlamentu Europejskiego. 390 zagłosowało przeciw, a 10 wstrzymało się od głosu.
Koordynator EKR w Komisji Budżetowej, europoseł Bogdan Rzońca, podkreśla, że mając na uwadze układ sił w Parlamencie Europejskim wynik nie jest dla niego zaskoczeniem.
– Głosowałem za odwołaniem przewodniczącej Komisji Ursuli von der Leyen, ale pomimo tego, że tym razem wniosek dotyczył tak ważnej sprawy jak krytyka Komisji Europejskiej za Mercosur, to nastroje polityczne i parlamentarne realia podpowiadały, jaki będzie wynik. Już wczoraj w Strasburgu obstawiano, że po raz kolejny nie uda się odwołać pani von der Leyen. Liczby mówią same za siebie. Konfliktują się ze sobą unijne instytucje. Pozycja UE na arenie światowej jest słaba przez te konflikty i słaba jest pozycja pani von der Leyen – mówi europoseł Bogdan Rzońca.
Głosami PO, PSL i Lewicy – Ursula von der Leyen pozostaje na stanowisku przewodniczącej Komisji Europejskiej🇪🇺.
Matka Chrzestna „Zielonego Ładu”, „Mercosur”, „FitFor55”, „Pakietu Migracyjnego” – pozostaje na stanowisku.
Hańba❗️ pic.twitter.com/uLLH7QxRKQ
— Bogdan Rzońca (@Bogdan_Rzonca) January 22, 2026
Należy przypomnieć, że Parlament Europejski może rozliczać Komisję Europejską za jej działania, ale dzięki przekonaniom politycznym wielu europosłów próba uchwalenia wotum nieufności wobec Komisji Europejskiej po raz kolejny w tej kadencji jest nieudana. Wniosek nie trafi ani do przewodniczącego Rady, ani do szefowej Komisji Europejskiej, Ursuli von der Leyen.
Dawid Nahajowski/RIRM



