Prawo i Sprawiedliwość domaga się dymisji ministra rolnictwa
Prawo i Sprawiedliwość żąda dymisji ministra rolnictwa, Stefana Krajewskiego, który nie potrafił zablokować umowy z Mercosurem. Z kolei prokuratura stawia zarzuty rolnikowi, który groził ministrowi i jego kolegom z rządu.
W sobotę szefowa Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, uda się do Paragwaju, gdzie podpisze umowę między Unią Europejską a państwami bloku Mercosur. Zgodę na to wydali ambasadorowie państw członkowskich, przy sprzeciwie pięciu państw, w tym Polski. Umowa zostanie podpisana przed głosowaniem Parlamentu Europejskiego, co dla Komisji Europejskiej nie jest problemem.
– Unijny traktat dopuszcza możliwość, by umowa handlowa z Mercosurem weszła w życie przed jej zatwierdzeniem przez Parlament Europejski – mówił Olof Gill, rzecznik Komisji Europejskiej.
Polska musi szukać sposobu na obejście umowy.
– Powinniśmy znaleźć takie okruszki prawne i takie sposoby prawne, żeby nie stosować Mercosuru, a ponadto zwrócić się np. do Trybunału Konstytucyjnego, żeby zablokować tę umowę – zauważył Tobiasz Bocheński, poseł do Parlamentu Europejskiego z PiS.
Umowa zostanie podpisana, choć nie chcą tego rolnicy z całej UE, w tym z Polski.
– Polskie rolnictwo może upaść, produkcja nie będzie opłacalna – oznajmił rolnik.
Rolnicy obawiają się napływu tańszej żywności i ograniczenia rynku zbytu.
– Jeśli z różnych stron świata – nie tylko z Mercosuru, ale także ze Wschodu – ta żywność napłynie, to nasze polskie i europejskie rolnictwo znajdzie się w bardzo trudnej sytuacji – podkreślił Roman Włodarz, prezes Śląskiej Izby Rolniczej.
Prawo i Sprawiedliwość zauważyło, że minister rolnictwa, Stefan Krajewski, nie podejmował realnych działań, aby zatrzymać umowę z Mercosururem.
„Klub Parlamentarny PiS składa wniosek o odwołanie Stefana Krajewskiego z funkcji ministra rolnictwa” – napisał Mariusz Błaszczak, szef klubu parlamentarnego PiS.
Klub Parlamentarny PiS składa wniosek o odwołanie Stefana Krajewskiego z funkcji ministra rolnictwa. Powód jest oczywisty – brak realnych działań i całkowita nieskuteczność w sprawie zatrzymania umowy UE–Mercosur.
Umowa ta oznacza napływ taniej żywności spoza UE, produkowanej…
— Mariusz Błaszczak (@mblaszczak) January 12, 2026
Według Konfederacji ten wniosek powinien być szerszy.
– To Donald Tusk, rozmawiając z przywódcami europejskimi, nie podnosił tak mocno sprawy Mercosuru. My mieliśmy prezydencję w UE i nie zrobiliśmy nic, żeby zablokować Mercosur – wskazał Michał Nieznański, rzecznik Konfederacji.
Zdaniem posła PSL, Mirosława Maliszewskiego, nie ma podstaw do odwołania ministra rolnictwa. Stefan Krajewski miał wywalczyć zabezpieczenia do umowy.
– Polscy rolnicy będą mogli otrzymać rekompensaty, kiedy nastąpi zawirowanie na rynku, ale przede wszystkim będą obowiązywały tzw. klauzule lustrzane, czyli produkty importowane do UE będą musiały spełniać nasze standardy – powiedział Mirosław Maliszewski.
Rolnicza „Solidarność” nie spodziewa się odwołania ministra.
– Nie widać, żeby PSL był zaangażowany bardzo w ten tryb załatwienia sprawy – odparł Janusz Gargała z NSZZ RI „Solidarność”.
Bierność rządzących wpływa na frustrację rolników. Po piątkowym proteście, przed domem ministra rolnictwa 35-letni rolnik rozlał gnojowicę, uszkadzając przy okazji ogrodzenie.
– Nie zgadzam się na to, co robią ci zdrajcy i to jest moja forma protestu –akcentował rolnik.
Mężczyzna został zatrzymany. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łomży prokurator, Dorota Leszczyńska, wskazała, iż rolnik miał grozić m.in. ministrowi rolnictwa i jego rodzinie.
– Kierował groźby karalne zarówno do ministra rolnictwa i rozwoju wsi, do ministra spraw zagranicznych, ministra spraw wewnętrznych i administracji, jak również premiera i prezydenta Warszawy – oznajmiła prok. Dorota Leszczyńska.
Mężczyzna usłyszał zarzuty m.in. stosowania gróźb z powodu przynależności politycznej i znieważenia konstytucyjnego organu. Grozi mu do pięciu lat więzienia.
TV Trwam News



