fot. PAP/Paweł Supernak

Politycy PiS domagają się dymisji szefa MSWiA M. Kierwińskiego

Politycy Prawa i Sprawiedliwości domagają się dymisji ministra spraw wewnętrznych i administracji, Marcina Kierwińskiego. Chodzi o gwałt na policjantce, do którego doszło 3 stycznia na terenie jednostki policji w Piasecznie. Sprawcą miał być pijany dowódca jednego z oddziałów prewencji stołecznej policji. Dopiero dziś poinformowano, że został on zawieszony i aresztowany.

Posłowie PiS zarzucają Komendantowi Głównemu Policji oraz szefowi MSWiA tuszowanie sprawy. Agnieszka Wojciechowska van Heukelom i Łukasz Kmita udali się do Komendy Głównej, by przeprowadzić kontrolę poselską. Zażądali m.in. natychmiastowej dymisji ministra spraw wewnętrznych.

Panuje zmowa milczenia wobec dramatu policjantki odartej z godności – mówił podczas konferencji prasowej poseł Łukasz Kmita.

Przez trzy dni próbowano zatuszować medialnie ten gwałt, a gdy już do tego doszło, to komunikat komendy stołecznej mówi o zdarzeniu. Dla pana Kierwińskiego, dla pana Boronia dramat tej policjantki to zdarzenie. Ta sytuacja musi zostać wyjaśniona. Jak mają się czuć kobiety, które idą zgłosić przestępstwa, idą zgłosić zdarzenia na komisariaty? Czy one są bezpieczne? Tych pytań mnoży się mnóstwo. Widzimy wielką zasłonę dymną, wielkie milczenie komendanta Boronia, który ponosi odpowiedzialność za to zdarzenie – zaznaczył Łukasz Kmita.


Łukasz Kmita zapowiedział, że w najbliższy piątek posłowie PiS będą drążyć sprawę w ramach pytań bieżących w Sejmie.

RIRM

drukuj