
Prof. M. Ryba: Raz za razem z Waszyngtonu przychodzą sygnały, że Polska mogłaby odegrać podmiotową rolę w relacjach europejsko-amerykańskich
Raz za razem z Waszyngtonu przychodzą sygnały, że Polska mogłaby odegrać podmiotową rolę w relacjach europejsko-amerykańskich, ale żeby odegrała podmiotową rolę, musielibyśmy mieć rząd w stylu Karola Nawrockiego, który jest tam bardzo dobrze widziany, który rozumie Amerykę i Ameryka rozumie Karola Nawrockiego. Jeśli mamy rząd Tuska – taki rząd, który nie ma żadnych kontaktów i który wręcz prowokuje do różnych konfliktów – nasza sytuacja staje się bardzo trudna – mówił w swoim felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” na antenie Radia Maryja i TV Trwam prof. Mieczysław Ryba.
Wieści na temat nowej strategii bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych wywołały w Polsce oburzenie – szczególnie wśród przedstawicieli i sympatyków obozu rządzącego. W nowej strategii za priorytetowe obszary uznają w pierwszej kolejności obie Ameryki, następnie Azję, a Europa plasuje się na trzecim miejscu.
– To wywołało wielką awanturę: „Jak Europa może być tak daleko?”, „Amerykanie opuszczają Europę, opuszczają Ukrainę!” itd. Nigdzie nie było powiedziane, że opuszczają, natomiast pokazują, co jest priorytetem i pokazują, że nie wszędzie mogą być tak samo obecni, stąd nieustanne żądania, żeby Unia Europejska zaangażowała się o wiele bardziej w kwestie bezpieczeństwa, a nie tylko liczyła na Amerykanów, ponieważ jej potencjał przecież jest olbrzymi. Widać też wyraźnie, że Amerykanie bardzo negatywnie oceniają pewne trendy, które w Europie się dzieją – (…) również w tej strategii, ale pamiętamy też wypowiedź prezydenta Stanów Zjednoczonych, który mówił o tym, jak Europa się wykańcza, idąc tropem Zielonego Ładu, idąc tropem nielegalnej migracji, rozstroju życia społecznego. To są rzeczy fundamentalne. Amerykanie doskonale wiedzą, jak bardzo to wpłynęło na ich bezpieczeństwo, jak bardzo zagrażało ich gospodarce, w związku z czym mówią starej Europie, ażeby się opamiętała, ale opamiętania nie ma – zaznaczył prof. Mieczysław Ryba.
Nadal ma miejsce pęd w kierunku wdrażania paktu migracyjnego oraz Zielonego Ładu. Państwa wiodące w Europie, jak Niemcy i Francja, zamiast naprawić swoje błędy, próbują szukać ratunku w zacieśnianiu relacji z Chinami – totalitarnym państwem komunistycznym, „które jest w stanie zalać cały rynek europejski produktami, ponieważ Chiny produkują jedną trzecią wszystkich dóbr na całym globie”.
– Zwróćmy uwagę, jak pewna presja, która idzie z Waszyngtonu, wywołuje histeryczne reakcje, ale raz za razem z Waszyngtonu przychodzą też sygnały, że Polska mogłaby odegrać w tych relacjach podmiotową rolę, ale żeby odegrała podmiotową rolę, musielibyśmy mieć rząd w stylu Karola Nawrockiego, który jest tam bardzo dobrze widziany, który rozumie Amerykę i Ameryka rozumie Karola Nawrockiego. Jeśli mamy rząd Tuska – taki rząd, który nie ma żadnych kontaktów i który wręcz prowokuje do różnych konfliktów – nasza sytuacja staje się bardzo trudna. To jest wszystko pochodną takiej, a nie innej koalicji rządzącej w naszym kraju – ocenił felietonista.
radiomaryja.pl


