Kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości spotkało się na naradzie o przyszłości partii
W Warszawie odbyła się narada kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości o przyszłości partii. Rozmowy od pewnego czasu toczą się w cieniu walk frakcyjnych. Premier Mateusz Morawiecki nie odpowiedział na wezwanie prezesa Jarosława Kaczyńskiego i nie stawił się na spotkanie na Nowogrodzkiej.
W piątek około godz. 15.00 na ulicy Nowogrodzkiej zebrało się prezydium komitetu politycznego PiS. Jak przekonywał jeden z wiceprezesów partii, dr Patryk Jaki, spotkanie miało wyznaczyć kierunek na przyszłość.
– To będzie spotkanie merytoryczne. Będziemy zastanawiali się, jak ułożyć program, by wygrać wybory – mówił dr Patryk Jaki.
Tymczasem powód, dla którego prezes PiS, Jarosław Kaczyński, zwołał prezydium, jest inny. W ostatnim czasie doszło do publicznej wzajemnej krytyki pomiędzy byłym premierem a byłym wicepremierem. Zaczęło się od tego, że Jacek Sasin został zapytany na antenie Radia Zet o to, czy Mateusz Morawiecki mógłby być ponownie premierem.
– To jest nierealne, bo tak a nie inaczej układa się dziś scena polityczna, a ona przesuwa się bardzo mocno na prawo – powiedział Jacek Sasin, wiceprzewodniczący PiS.
Były premier nie pozostał dłużny swojemu partyjnemu koledze i opublikwoał jego zdjęcie z dopiskiem: „Czego oczekują wyborcy prawicy”.
Czego oczekują wyborcy prawicy😏⤵️ https://t.co/aBLTf9VgtT pic.twitter.com/6DHHaB6Lm2
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) December 8, 2025
Mateusz Morawiecki odniósł się także do zarzutów o poglądy.
– Jeśli ktoś ma jakikolwiek problem z tym, czy ja jestem wystarczająco prawicowy, to niech sobie popatrzy na mój życiorys. Niech przyrówna sobie swój życiorys do tego i dopiero po tym niech próbuje się wypowiadać – stwierdził Mateusz Morawiecki na antenie Republiki.
Politycy Koalicji Obywatelskiej nawet nie próbują ukrywać, że walka frakcji w PiS jest im na rękę.
– Jak Prawo i Sprawiedliwość się kłóci, to całkiem dobrze, dlatego że przecież to początek końca Prawa i Sprawiedliwości – oznajmił Adrian Witczak, poseł KO.
Na to nie może sobie pozwolić prezes Jarosław Kaczyński, który na kilka godzin przez rozpoczęciem komitetu politycznego zaapelował do pozostałych członków.
– Żeby wyznaczać premiera, to trzeba jeszcze przed tym wygrać wybory. I to jest w tym momencie najważniejsze. Ta sprawa zostanie przeze mnie na posiedzeniu prezydium bardzo jasno postawiona – zauważył Jarosław Kaczyński.
Jednym z wiceprezesów partii jest Mateusz Morawiecki. Na piątek – wspólnie z Danielem Obajtkiem i Beatą Szydło – miał zaplanowane spotkanie z mieszkańcami Podkarpacia. Prezes Kaczyński oczekiwał go jednak na spotkaniu w Warszawie.
– Brak jednej osoby to naprawdę nie jest żadna przyczyna, żeby na takie ważne spotkanie nie przyjeżdżać. Mam nadzieję, że on jednak przyjedzie – mówił prezes PiS.
Mateusz Morawiecki nie odpowiedział na wezwanie prezesa i pojechał na Podkarpacie.
– Dzisiaj wszystkie osoby, dla których przyszłość PiS jest ważna, będą w tym budynku obradowały – zaakcentował europoseł Tobiasz Bocheński, bliski współpracownik Jacka Sasina.
Prawo i Sprawiedliwość trawi od wewnątrz to samo, co sprawiło, że w 2023 roku PiS nie była w stanie stworzyć większości parlamentarnej – to wojna personalna – wskazał etyk polityki, prof. Zbigniew Orbik.
– Jeżeli PiS w tym momencie zajmie się nie programem, nie próbami dotarcia do swoich potencjalnych wyborców, przekonania nieprzekonanych, tylko właśnie dywagacjami, to kolejne wybory przegra – podsumował prof. Zbigniew Orbik.
Od miesięcy PiS utrzymuje drugie miejsce w sondażach. Obecnie na partie chce głosować ok. 25 procent wyborców.
TV Trwam News




