Dr J. Hajdasz: Gdyby nie Radio Maryja, nie byłoby dziś innych konserwatywnych, prawicowych stacji telewizyjnych i radiowych, a nawet portali internetowych
Rodzina Radia Maryja nauczyła nas wszystkich, jak w niesprzyjających okolicznościach obronić swoje media. Rodzina Radia Maryja przez lata udowodniła, że wspólnymi siłami da się utrzymać media i przez to wytyczyła drogę do walki o miejsce w przestrzeni publicznej także dla innych podmiotów bez pieniędzy – mówiła w środowym felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” dr Jolanta Hajdasz, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Już wkrótce będziemy obchodzić 34. rocznicę powstania Radia Maryja. Nie mogłoby ono istnieć bez swoich słuchaczy, tworzących wspólnotę Rodziny Radia Maryja.
– Rodzina, a więc coś więcej niż grupa wsparcia, coś więcej niż grono znajomych, coś więcej niż przyjaciele. Fenomen Radia Maryja polega przede wszystkim na istnieniu tej wyjątkowej, licznej i odpowiedzialnej grupy odbiorców, na tej unikatowej integracji nadawcy i odbiorcy, bardzo silnej, co słuchacze regularnie udowadniają swoimi skromnymi, systematycznymi wpłatami, utrzymując swoje radio. Nikt by nie wpłacił ani złotówki, gdyby nie widział, że jest to ten nadawca, który zawsze ma na pierwszym miejscu jego dobro. To właśnie Rodzina Radia Maryja nauczyła nas wszystkich, jak w niesprzyjających okolicznościach obronić swoje media – tak ważny element współczesnego świata. (…) Dzisiaj i inne media walczą o swoje miejsce w przestrzeni publicznej, po to, by treści prawicowe i konserwatywne nie zniknęły z obiegu informacji. Należy to podkreślić z pełną mocą – mówiła dr Jolanta Hajdasz.
Prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich zaznaczyła, że gdyby nie Radio Maryja, nie byłoby dziś innych konserwatywnych, prawicowych stacji telewizyjnych i radiowych, a nawet portali internetowych.
– Nikt by nie zaryzykował prowadzenia medialnego biznesu przy takiej jak obecna nagonce rządu i wspieranym przez niego bojkocie reklamodawców. Rodzina Radia Maryja przez lata udowodniła, że wspólnymi siłami da się utrzymać media i przez to wytyczyła drogę do walki o miejsce w przestrzeni publicznej także dla innych podmiotów bez pieniędzy. One dziś wszystkie razem skutecznie przełamują monopol mediów tzw. głównego nurtu sprzyjających rządowi. Bez Radia Maryja mielibyśmy w Polsce taką wolność słowa, jaką mają dziś państwa zachodnie z polityczną poprawnością, z karami za mowę nienawiści, z autocenzurą dziennikarzy i setkami tematów tabu. Z prawdziwą swobodą wypowiedzi nie ma to nic wspólnego – zwróciła uwagę felietonistka Radia Maryja.
Dr Jolanta Hajdasz wskazała, że Radio Maryja jest nadawcą społecznym, czyli takim, które utrzymuje się bez wpływów z reklam.
– Ojcowie redemptoryści świadomie rezygnowali z milionów wpływów z reklam, by głosić wiarę i prawdę. To właśnie słuchacze ich radia stali się najbardziej wyjątkową grupą odbiorców mediów w Polsce – grupą, która udowodniła przez te 34 lata, że zasługuje na najwyższe uznanie i szacunek. A przecież miało ich nie być. Gdy Donald Tusk w czasie pierwszych swoich rządów użył z mównicy sejmowej określenia „moherowe berety”, wydawało się, że szyderstwom i kpinom ze środowiska Radia Maryja nie będzie końca. Drwiny ze słuchaczy radia stały się żelaznym punktem występów kabaretów i prawie codziennym negatywnym elementem programów informacyjnych. Przez lata bowiem starano się udowadniać, że słuchacze radia są jedynie manipulowaną grupą zacofanych i nienowoczesnych osób. Wyznawane przez nich wartości, takie jak przywiązanie do Kościoła, rodziny i ojczyzny, miały przecież także zniknąć z życia publicznego. Słuchacze Radia Maryja zaczęli bronić publicznie tych wartości jako pierwsi – podkreślała prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Felietonistka zaznaczyła, że nie wiadomo, ilu słuchaczy ma obecnie Radio Maryja. Według oficjalnych danych rozgłośnia ma 1,8 proc. słuchalności, czyli ok. 700 tys. osób na dobę. Zdaniem dziennikarki dane te są „stanowczo zaniżone”, ale to nie liczby są najważniejsze.
– Za Radiem stoją otwarte serca ludzi, którzy w swojej rozgłośni dostrzegli obrońcę i wyraziciela swoich obaw i trosk nie tyle o siebie, co o naszą ojczyznę – i oby zostało tak jak najdłużej – podkreśliła dr Jolanta Hajdasz.
Całości felietonu można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl




