fot. pixabay.com

Władze Turcji zaostrzają kontrole bezpieczeństwa żywności

Po ostatnich incydentach minister rolnictwa i leśnictwa Turcji, Ibrahim Yumakli, zapowiedział zaostrzenie kontroli bezpieczeństwa żywności; m.in. od przyszłego roku władze będą wymagać od inspektorów korzystania z kamer – przekazał w środę dziennik „Hurriyet”.

„Bezpieczeństwo żywności to nasza czerwona linia. Nigdy nie poszliśmy na kompromis w tej kwestii i nigdy nie pójdziemy” – zapewnił Yumakli.

Niepokój dotyczący bezpieczeństwa żywności nasilił się po tym, jak niemiecko-turecka rodzina zachorowała, a następnie zmarła podczas pobytu w stambulskiej dzielnicy Fatih. Początkowo śledztwo skupiło się na możliwości zatrucia pokarmowego, jednak w środę ogłoszono, że przyczyną śmierci rodziny było zatrucie środkami owadobójczymi użytymi w hotelu, w którym przebywali.

Początkowe podejrzenia zaogniły jednak debatę na temat standardów bezpieczeństwa – zauważyła turecka prasa. Niepokój pogłębiło – dodano – kilka niezwiązanych ze sobą incydentów. W stambulskiej dzielnicy Sziszli 25 osób trafiło do szpitala po zamówieniu jedzenia z nielegalnej restauracji. W Beyohlu 26-letni mężczyzna doznał poważnych oparzeń po wypiciu tureckiej kawy przygotowanej z użyciem detergentu do zmywarek przemysłowych.

W związku z incydentami lokalne władze samorządowe i prowincjonalne dyrekcje rolnictwa już zintensyfikowały kontrole terenowe. Niedawne inspekcje w kilku dzielnicach największej tureckiej metropolii koncentrowały się na standardach higieny, licencjach, warunkach przechowywania i etykietowaniu produktów, a kilka firm zostało ukaranych grzywną lub tymczasowo zamkniętych.

Według ministra Yumakli do listopada przeprowadzono ok. 1,16 miliona inspekcji, a 25 750 przedsiębiorstw zostało ukaranych grzywną w łącznej wysokości 2,2 mld lir tureckich (51,8 mln dolarów) za nieprzestrzeganie przepisów.

PAP

drukuj