fot. Pixabay.com

Ważą się losy planu pokojowego dla Ukrainy

„Następny tydzień będzie bardzo trudny i pełen wydarzeń” – mówił w kontekście rozmów pokojowych prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski. Prezydent Donald Trump dał Ukrainie czas do czwartku na zaakceptowanie planu pokojowego. 

Rosja kontynuuje działania na polu bitwy. Atakuje ukraiński system energetyczny rakietami i dronami.

– W nocy 22 listopada Federacja Rosyjska dokonała ataku z zastosowaniem dronów uderzeniowych, w wyniku czego uszkodzona została infrastruktura kompleksu promowego, ponad 10 ciężarówek, są ranni – mówił Ołeksij Kułeba, wicepremier Ukrainy ds. odbudowy.

Uszkodzona została przeprawa położona tuż przy granicy z Rumunią. Bukareszt poderwał myśliwce F-16. Ogłosił alarm powietrzny i tymczasowo zamknął przejście. To kolejna reakcja Rumunii na rosyjskie działania. Kilka dni wcześniej rosyjski dron naruszył jej przestrzeń powietrzną. W czasie gdy Rosja przeprowadza kolejne ataki, Stany Zjednoczone proponują plan pokojowy. Ukraina stoi teraz przed trudnym wyborem.

– Albo utrata godności, albo ryzyko utraty kluczowego partnera, albo trudne 28 punktów, albo ekstremalnie trudna zima – najtrudniejsza i dalsze ryzyko – zaznaczył Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy.

Prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump, podkreślił, że Ukraina będzie musiała tę propozycję zaakceptować.

– Myślimy, że mamy sposób na pokój. On będzie musiał to zatwierdzić – wskazał Donald Trump, prezydent USA.

28-punktowy amerykański plan zakłada między innymi oddanie części ukraińskich terytoriów, ograniczenie liczebności wojska oraz rezygnację z aspiracji do NATO. Przewiduje jednak silne gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy – zbliżone do tych, jakie obowiązują w NATO. Plan odnosi się też do Polski i mówi o stacjonowaniu zachodnich myśliwców w naszym kraju. W niedzielę w Szwajcarii odbędą się konsultacje na temat planu. Ukraina przygotowuje delegację do rozmów. Prezydent Wołodymyr Zełenski obiecuje szybką i konstruktywną współpracę, ale interesy Ukrainy chce postawić na pierwszym miejscu.

– W najbliższych dniach będziemy konsultować się z partnerami. Nasi przedstawiciele wiedzą, jak chronić interesy narodowe Ukrainy – oznajmił Wołodymyr Zełenski.

Do Genewy przyjadą specjalny wysłannik USA, Steve Witkoff, i sekretarz stanu USA, Marco Rubio. W Europie amerykański plan pokojowy wzbudza dyskusję. Liderzy państw G7 na marginesie szczytu G20 przypominali, że nic nie może być ustalone bez udziału Ukrainy.

– Wstępny projekt 28-punktowego planu zawiera ważne elementy, które będą niezbędne dla sprawiedliwego i trwałego pokoju. Uważamy, że projekt ten stanowi podstawę, która będzie wymagała dalszych prac – oceniła Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej.

O planie pokojowym prezydent Ukrainy rozmawiał również z premierem Donaldem Tuskiem. Wołodymyr Zełenski oświadczył, że Europa ma być włączona w proces pokojowy.

– Rosja nie może narzucić Ukrainie i Europie swoich warunków. Wszystko, co dotyczy Polski, musi być uzgodnione z polskim rządem – zaznaczył Donald Tusk, premier RP.

Kreml z jednej strony mówi, że plan może być podstawą do rozmów. Z drugiej zaś grozi zajęciem kolejnych terenów. Władimir Putin stwierdził też, że Ukraina nie jest zainteresowana pokojem.

– Mamy ten tekst. Otrzymaliśmy go za pośrednictwem istniejących kanałów komunikacji z administracją USA. Wierzę, że może on posłużyć jako podstawa ostatecznego pokojowego rozwiązania – akcentował Władimir Putin, prezydent Rosji.

Ukraińcy, choć sceptycznie podchodzą do zapisów tego planu, to są zmęczeni prawie czteroletnią inwazją Rosji i chcą jak najszybszego zakończenia wojny.

– Nie chcę, żeby ktoś zabierał nam ziemie, ale nie chcę też, żeby ginęły nasze dzieci, nasi mężowie i bracia – mówiła Ukrainka.

Zagraniczne media raportują, że Wielka Brytania, Niemcy i Francja wraz z Ukrainą mają pracować nad alternatywnym planem pokojowym.

– Jest jeszcze wiele do zrobienia w tym planie i dziś po południu spotkaliśmy się z podobnie myślącymi liderami, którzy są obecni na szczycie G20 – oznajmił Keir Starmer, premier Wielkiej Brytanii.

Wdrożenie 28-punktowego planu będzie niezwykle trudne.

– Obie strony będą niezadowolone, ponieważ Rosja parę lat temu ogłosiła, że anektowała cztery obwody ukraińskie oraz że uznaje Krym jako swoje terytorium. Strona ukraińska naturalnie straci sporą część państwa. Będzie musiała się zrzec terenów, o które przez ostatnie 10 lat walczyła  – zwrócił uwagę Wojciech Kozioł, redaktor portalu Defence24.

Prezydent Donald Trump na zatwierdzenie planu dał Ukrainie czas do czwartku. Waszyngton jednocześnie zagroził ograniczeniem przekazywania informacji wywiadowczych oraz dostaw broni dla Ukrainy.

TV Trwam News

drukuj