fot. PAP/EPA

Państwo skorumpowane i zdegenerowane – echa afery korupcyjnej na Ukrainie

Zbiorowe zwolnienia i ucieczki z kraju. Na jaw wyszedł jeden z największych skandali korupcyjnych na Ukrainie. Afera bezpośrednio obciąża prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.

Ukraińskie służby antykorupcyjne ujawniły mechanizm wyłudzania pieniędzy przy kontraktach Energoatomu – państwowego operatora elektrowni jądrowych. Według śledczych pośrednicy pobierali od 10 do 15 procent wartości zamówień. Organizacja kierowana przez bliskiego współpracownika W. Zełenskiego z wcześniejszej kariery artystycznej – Timura Mindycza, który uciekł z kraju – wyprała co najmniej 100 mln dolarów.

Amerykańska gazeta „The New York Times” podała, że skandal bezpośrednio obciąża prezydenta, a coraz więcej rodaków ma wątpliwości co do jego pozycji w państwie.

„>>Jest to istotny zwrot w karierze przywódcy, który zapowiadał, że oczyści krajową politykę<< (…) >>to postać działająca w małym, zamkniętym kręgu, nieograniczonym żadnymi zasadami<< – wskazał „The New York Times”.

 Biuro Antykorupcyjne Ukrainy opublikowało w internecie treść nagrań z podsłuchów, z których wynika, że w proceder zamieszani byli minister sprawiedliwości, Herman Hałuszczenka, i kierująca resortem energii Switłana Hrynczuk. Po wybuchu afery oboje złożyli rezygnację z urzędów.

Najbardziej zaskakująca w aferze jest jej skala oraz sektor, którego dotyczy – zauważył politolog, Marcin Krzyżanowski.

– Sektor, który wymaga szczególnej troski oraz uwagi stał się ofiarą korupcji i wielkiej defraudacji – podkreślił Marcin Krzyżanowski.

 Jak dodał politolog, dr Leszek Pietrzak, dla wielu środowisk nie jest to zaskoczenie, a skandal może dawać argumenty dla tych kręgów Unii Europejskiej, które są przeciwne wspieraniu Ukrainy w wojnie.

– Ta afera tylko potwierdza doniesienia korupcyjne, które już wcześniej do nas docierały. Okazuje się, że wojna jest okazją do tego, aby narodzili się nowi oligarchowie ukraińscy, którzy oplotą swoją siecią wpływów ukraińską gospodarkę – podsumował dr Leszek Pietrzak.

Eksperci zauważyli, że korupcja na Ukrainie ma jeszcze większy zasięg niż przed wybuchem wojny.

TV Trwam News

drukuj