Szef MSZ Estonii: jest szansa, by Chiny wywarły presję na Rosję w celu zakończenia wojny
Dostrzegam szansę, aby Chiny wywarły presję na Rosję w celu zakończenia agresji na Ukrainie. Putin nie poczynił żadnych kroków w kierunku pokoju – oświadczył szef estońskiej dyplomacji Margus Tsahkna, który zakończył wizytę w Chinach.
– Otwarta i szczera rozmowa z ministrem spraw zagranicznych Wang Yi, w tym na temat relacji dwustronnych, bezpieczeństwa globalnego i wojny Rosji z Ukrainą – napisał minister Tsahkna na portalu X w czwartek wieczorem po zakończeniu wizyty w Pekinie. Była to pierwsza od 10 lat oficjalna podróż szefa estońskiej dyplomacji do Chin.
I met with Ukraine’s 🇺🇦 Ambassador to China, @OlexanderN, and briefed him on my recent visit to Kyiv and meeting with President Volodymyr Zelenskyy and meeting with my Chinese colleague Wang Yi.
I also shared my proposal to China to cooperate in returning Ukrainian children… pic.twitter.com/d70vEYCouK
— Margus Tsahkna (@Tsahkna) November 5, 2025
Zdaniem estońskiego ministra Chiny nie tylko mają realne możliwości, aby pomóc w zakończeniu rosyjskiej agresji na Ukrainę, ale też mogą przyczynić się do powrotu deportowanych ukraińskich dzieci. Estonia – podkreślił – zaoferowała Chinom współpracę w tej kwestii.
W rozmowie ze swoim chińskim odpowiednikiem minister Tsahkna przekazał, że „dla Estonii i Europy agresja Rosji na Ukrainę jest kwestią egzystencjalną, dlatego wszystkie relacje są postrzegane przez pryzmat tej wojny”.
– Potępiamy wszelkie działania, które bezpośrednio lub pośrednio wspierają agresję Rosji na Ukrainę i wzywamy do współpracy w celu uniemożliwienia Rosji obchodzenia sankcji – dodał szef MSZ Estonii.
Według niego sankcje UE są częścią szerszych działań na rzecz przestrzegania prawa międzynarodowego, a Chiny, jako stały członek Rady Bezpieczeństwa ONZ, „odgrywają kluczową rolę i ponoszą odpowiedzialność” za obronę tych zasad, w tym suwerenności i integralności terytorialnej państwa.
W trakcie swojej wizyty Tsahkna podziękował Chinom za to, że nigdy nie uznały sowieckiej okupacji Estonii.
PAP



