Ekstraklasa. Górnik nowym liderem po zwycięstwie z Jagiellonią, podział punktów w starciu Legii z Lechem
W niedzielnych meczach 13. kolejki PKO BP Ekstraklasy Raków Częstochowa pokonał u siebie Lechię Gdańsk (2:1). Zwycięstwem gospodarzy zakończyło się także spotkanie Górnika Zabrze z Jagiellonią Białystok (2:1). Triumf podopiecznych Michała Gasparika został jednak przyćmiony przez duży błąd sędziów. Bezbramkowym remisem zakończyła się natomiast rywalizacja w Warszawie, gdzie Legia podejmowała Lecha Poznań.
Drużyny Rakowa Częstochowa oraz Lechii Gdańsk dzieliły w tabeli zaledwie cztery punkty różnicy. Spotkanie to było więc dość istotne w kontekście rozkładu układu sił w dolnej części tabeli PKO BP Ekstraklasy. Na początku pierwszej połowy gospodarze zyskali przewagę i częściej atakowali rywali. W 30. minucie Peter Barath zagrał z „pierwszej piłki” do Lamine Diaby-Fadigi. Alex Paulsen wybiegł z „szesnastki”, próbując przeciąć podanie. Skrzydłowy wygrał z golkiperem walkę o piłkę, którą po chwili umieścił w pustej bramce. Lechia odpowiedziała natychmiastowo. Tomas Bobcek znalazł się w okolicach pola karnego rywali. Wbiegł w jego narożnik, następnie sprytnie ominął obrońcę i stanął oko w oko z Oliwierem Zychem. Napastnik pewnym uderzeniem doprowadził do remisu.
Rozruszał się mecz w Częstochowie! Dwa gole w odstępie trzech minut i mamy 1:1 ⚽
📺 Mecz trwa w CANAL+ SPORT3 i w serwisie CANAL+: https://t.co/zr8n1cU2RX pic.twitter.com/4bgYoPUxWT
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 26, 2025
W 37. minucie „Medaliki” otrzymały kolejny cios. Karol Struski faulował w środkowej strefie boiska, za co został ukarany drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką. Mimo gry w osłabieniu to podopieczni Marka Papszuna naciskali na gdańszczan. Pod koniec drugiej połowy nadarzyła się okazja do ponownego objęcia przez nich prowadzenia. Barath rozciągnął akcję do lewej strony. Marko Bulat podał do Tomasza Pieńki. Ten wpadł w pole karne, minął dwóch rywali i uderzył nie do obrony. Przyjezdni ruszyli do odrabiania strat. Ostatecznie to się nie udało, dzięki czemu „Medaliki awansowały na 8. miejsce w tabeli. W dorobku mają 17 punktów. Gdańszczanie z 10 „oczkami” zajmują 16. lokatę.
Raków Częstochowa – Lechia Gdańsk 2:1 (1:1)
Lamine Diaby-Fadiga 30’ Tomasz Pieńko 78’ – Tomas Bobcek 33’
***
W drugim niedzielnym spotkaniu wicelider, Górnik Zabrze, podejmował na własnym stadionie lidera Ekstraklasy – Jagiellonię Białystok. W 10. minucie goście zaprezentowali perfekcyjną sekwencję wyprowadzania ataku od własnego bramkarza. Piłka wędrowała od zawodnika do zawodnika. Jesus Imaz podał na prawą stronę. Alejandro Pozo zacentrował w kierunku piątego metra, gdzie znalazł się już hiszpański pomocnik. Marcel Łubik odbił pierwsze uderzenie Imaza, ale był bezradny wobec jego dobitki (0:1). Po kwadransie Jarosław Kubicki zagrał płasko z rzutu rożnego do Patrika Hellebranda. Czech był niepilnowany. Wykorzystał to, aby dobrze przygotować się do strzału. Chwilę później technicznie przymierzył, doprowadzając do remisu.
Dwa szybkie gole w Zabrzu! Już po pierwszym kwadransie mamy 1:1! ⚽
📺 Mecz trwa w CANAL+ SPORT3 i w serwisie CANAL+: https://t.co/zr8n1cUAHv pic.twitter.com/M8C9Y22xWV
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 26, 2025
Do jednej z kluczowych akcji meczu doszło w 70. minucie. Jagiellonia ruszyła z kontratakiem. Dimitris Rallis uciekał obrońcy. Był już bliski, aby stanąć oko w oko z bramkarzem. Został jednak powalony przez Joseme. Arbiter uznał, że przewinienia nie było. Po konsultacji z sędziami z pokoju VAR Bartosz Frankowski podtrzymał swoją niesłuszną decyzję.
Górnik później skutecznie neutralizował przebłyski białostoczan. Sam też kontynuował naciski. Ofensywa przyniosła efekt pod koniec spotkania. Paweł Olkowski dośrodkował z prawej strony. Erik Janża natychmiast uderzył. Tor lotu przeciął Pozo. Zrobił to na tyle niefortunnie, że futbolówka znalazła się w siatce. Podopieczni Adriana Siemienca nie zdołali zmienić wyniku, przez co ustąpili zabrzanom na fotelu lidera. „Jaga” do pierwszego miejsca traci dwa punkty, ale ma też rozegrany jeden mecz mniej.
Górnik Zabrze – Jagiellonia Białystok 2:1 (1:1)
Patryk Hellebrand 15’ Alejandro Pozo 87’ (sam.) – Jesus Imaz 10’
***
Do polskiego szlagieru drużyny podchodziły w zupełnie odmiennych nastrojach. W Lidze Konferencji Europy Lech Poznań przegrał na wyjeździe z gibraltarskim Lincoln Red Imps (1:2), z kolei Legia Warszawa sprawiła niespodziankę i pokonała Szachtara Donieck (2:1). To właśnie „Wojskowi” lepiej rozpoczęli niedzielną rywalizację. Już w 2. minucie Bartosz Mrozek musiał interweniować po mocnym uderzeniu Kacpra Urbańskiego. Najgroźniejszą akcję w pierwszej połowie wypracowali goście. Taofeek Ismaheel ruszył z kontratakiem. Przebiegł kilkadziesiąt metrów, minął obrońcę i uderzył z linii „szesnastki”. Na posterunku był jednak Kacper Tobiasz.
Dzieje się w Warszawie, choć do przerwy wciąż mamy bezbramkowy remis 👀
📺 Druga płowa już za chwilę w CANAL+ SPORT3 i w serwisie CANAL+: https://t.co/zr8n1cUAHv pic.twitter.com/mA6oLhLDOR
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 26, 2025
Po zmianie stron więcej pracy miała defensywa Lecha. Najpierw Mrozek w świetnym stylu odbił próbę z dystansu Ubrańskiego. Później bramkarza w powstrzymaniu strzału byłego pomocnika Bolognii wyręczył Antonio Milić. Zawodnicy prowadzeni przez Nielsa Frederiksena ruszyli do ataku w ostatnich minutach spotkania. Gospodarze skutecznie zagęścili pole gry wokół własnej „szesnastki”, dzięki czemu odparli napór poznaniaków. Remis sprawił, że warszawianie z 16 punktami na koncie zajmują 12. pozycję w tabeli. Natomiast „Kolejorz” uzbierał 20 „oczek” i jest na 5. miejscu.
Legia Warszawa – Lech Poznań 0:0
Sport.RIRM



