fot. PAP/Marcin Obara

Dziennikarka TVP w likwidacji wykorzystuje rodzinną tragedię do ataku na Z. Ziobrę

Prezenterka Telewizji Polskiej w likwidacji, Dorota Wysocka-Schnepf, oskarżyła Zbigniewa Ziobrę o przyczynienie się do śmierci jej matki. W mediach społecznościowych zawrzało. Padły głosy, że dziennikarka powinna zostać zwolniona za wykorzystanie telewizji do własnych gier.

W czwartek na antenie TVP Info w likwidacji rozgorzała dyskusja pomiędzy szefową nielegalnej sejmowej Komisji śledczej ds. Pegasusa, Magdaleną Sroką, a posłem Mariuszem Goskiem z Prawa i Sprawiedliwości. Prowadząca program „Niebezpieczne związki” Dorota Wysocka-Schnepf nie zamierzała biernie przysłuchiwać się dyskusji. Wobec byłego Prokuratora Generalnego, Zbigniewa Ziobry, który w tym miesiącu zeznawał przed nielegalną komisją śledczą, rzuciła bardzo poważne oskarżenie.

– Mama pani Schnepf wysłuchała wystąpienia pana Zbigniewa Ziobry na żywo, które przeżyła bardzo mocno. Po tym wystąpieniu pana Ziobry przed komisją śledczą mama pani Schnepf w ubiegłą sobotę zmarła – powiedziała Dorota Wysocka-Schnepf.

Te słowa miały wstrząsnąć rodziną prezenterki:

– Rodzinnie kojarzy mi się to nazwisko, bo brat dziadka pani Schnepf skazał bliską mi osobę na karę dożywotniego pozbawienia wolności – powiedział Zbigniew Ziobro podczas wystąpienia przed nielegalną komisją.

Zbigniew Ziobro pomylił brata dziadka Wysockiej ze stryjecznym bratem teścia. Chodzi o Oskara Schnepfa, stalinowskiego sędziego. Prezenterka zapowiedziała pozew wobec Zbigniewa Ziobro. Poseł Michał Woś z PiS zaznaczył, że doszło do pomyłki słownej.

– To pokazuje, jak bardzo w tej nienawiści coś, co jest zgodne z prawdą, jest wykorzystywane w kontrze do prawdy, do zakrzyczenia prawdy – powiedział poseł Michał Woś.

Z kolei teść dziennikarki – Maksymilian Schnepf – to pułkownik wywiadu ludowego Wojska Polskiego. Dowodził oddziałem, który wspierał Rosjan w masowych aresztowaniach akowców w trakcie tzw. obławy augustowskiej. Bulwersującą przeszłość wypominał w maju dziennikarz Krzysztof Stanowski.

– Nie jest to pierwszy raz w historii, gdy osoba nazwiskiem Schnepf przepytuje Polaków – mówił ówczesny kandydat na prezydenta, Krzysztof Stanowski.

Prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, dr Jolanta Hajdasz, zauważyła, że łączenie wypowiedzi ministra Ziobry ze śmiercią to nadużycie.

– Tylko po to, żeby rozhuśtać emocje społeczeństwa, żeby deprecjonować postać pana Ziobry w zupełnie niezasłużony sposób, żeby odwrócić uwagę od istoty sprawy, czyli od istoty tego, co tacy ludzie, jak pan Schnepf, teść dziennikarki, robił w przeszłości – wskazała dr Jolanta Hajdasz.

Wykorzystywanie przez Dorotę Wysocką-Schnepf rodzinnych spraw do politycznej walki i to na antenie telewizji publicznej to kompromitacja – stwierdził poseł Mariusz Gosek, który był gościem programu TVP Info.

– Pora, żeby Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przyjrzała się temu, co wyprawia pani Schnepf w mediach publicznych. (…) To nie jest żadna świątynia pani Schnepf, która zaprasza „gościa”, bo ja jako gość tam się nie czułem, i się zwyczajnie na nim wyżywa – powiedział poseł Mariusz Gosek.

Dorota Wysocka-Schnepf nie pierwszy raz wykorzystuje swoją rodzinę do polityczno-medialnych ataków. Pozwała Krzysztofa Stanowskiego za nagłośnienie faktu, że nadała synowi imię Maksymilian na cześć dziadka. Ten sam dziennikarz i jednocześnie kandydat na prezydenta w debacie w TVP, którą współprowadziła Wysocka-Schnepf, odniósł się do stylu jej pracy w mediach.

– Bardzo się cieszę, że widzę przed sobą arcykapłankę propagandy – mówił wtedy Krzysztof Stanowski.

Wysocka-Schnepf niejednokrotnie dawała i daje powody to takich określeń.

„PiS chce zniszczyć oponentów, bezwzględnie uderza w ich rodziny – w dzieci, żony, rodziców i dziadków” – to o rzekomych podsłuchach Pegasusem Katarzyny Tusk.

– PiS ociosywało i prawo, i sprawiedliwość. Brutalnie, aż wióry leciały, aż przyszedł prawdziwy drwal i prawdziwy sędzia. Przedziera się przez te prawne chaszcze. Czy Waldemar Żurek da radę? – to już peany na rzecz ministra sprawiedliwości, Waldemara Żurka.

W zeszłym roku Dorota Wysocka-Schenpf otrzymała tytuł Hieny Roku za skrajnie stronniczy i pełen kłamstw program o ojcu Tadeuszu Rydzyku CSsR, dyrektorze Radia Maryja. Tę antynagrodę nadaje dziennikarzom Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich za stronniczość, brak rzetelności i manipulacje.

TV Trwam News

drukuj