Represje polityczne wobec byłego wiceministra sprawiedliwości. Pos. M. Woś: Tu nie chodzi o prawdę, tylko o politykę, o emocje. Chodzi o to, żeby ludzie myśleli, że gdzieś zostały wzięte jakieś pieniądze
Prokuratura Waldemara Żurka skierowała do sądu akt oskarżenia wobec byłego wiceministra sprawiedliwości, posła Michała Wosia, w związku z zakupem systemu Pegasus. „Tu nie chodzi o prawdę, tylko o politykę, o emocje. Chodzi o to, żeby ludzie myśleli, że gdzieś jakieś pieniądze zostały wzięte, a tu żadna złotówka nie została zmarnowana. Co więcej, to nie jest żadne działanie na szkodę państwa, interesu publicznego, tylko to jest działanie na korzyść interesu publicznego. Dzięki podjętym przez nas działaniom państwo polskie miało urządzenie do ścigania przestępców” – skomentował poseł PiS, b. wiceminister sprawiedliwości, Michał Woś, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Prokuratura Waldemara Żurka skierowała do sądu akt oskarżenia wobec posła Prawa i Sprawiedliwości, Michała Wosia. Polityk usłyszał zarzuty nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego oraz przywłaszczenia mienia publicznego o wartości 25 mln złotych.
– Cały zarzut opiera się na tym, że urzędnik, którym byłem, otrzymał wniosek o dofinansowanie zgodnie z ustawą, gdzie było wpisane, że jeżeli taki wniosek wpłynie, to środki przeznacza się dla jednostek sektora finansów publicznych, czyli CBA, na zadania związane z wykrywaniem przestępczości, a we wniosku miałem napisane, że zadania związane z zakupem urządzenia, które wykrywa przestępczość. Urzędnicy dopełnili formalności, wszystko tam było dopięte na ostatni guzik i po prostu zostało udzielone dofinansowanie. To jest ta cała historia tzw. zakupu Pegasusa, tego zarzutu, który mamy – podkreślił poseł Michał Woś.
Dodał, że za działania zgodnie z ustawą prokuratorzy Tuska – na jego polecenie i na polecenie Żurka – szyją tego rodzaju zarzuty. Co więcej – jak wskazał poseł Michał Woś – aby w mediach mogli krzyczeć, że za te rzekome przekroczenia grozi do 10 lat pozbawienia wolności, a nie trzy lata, to dorzucili artykuł – przywłaszczanie środków.
– Przejrzeliśmy z adwokatami orzeczenia z ostatnich 30 lat sądów i nie było przypadku, żeby którykolwiek sąd, prokuratura się zdecydował, na to, żeby nazwać przekazanie pieniędzy, których właścicielem jest Skarb Państwa, do innej przegródki budżetu państwa, czyli do Centralnego Biura Antykorupcyjnego, przywłaszczeniem. Natomiast obecni prokuratorzy taką konstrukcję prawną przyjęli. (…) Ale przecież tu nie chodzi o prawdę, tylko chodzi o politykę, o emocje. Chodzi o to, żeby ludzie myśleli, że gdzieś jakieś pieniądze zostały wzięte, a tu żadna złotówka nie została zmarnowana. Co więcej, to nie jest żadne działanie na szkodę państwa, interesu publicznego, tylko to jest działanie na korzyść interesu publicznego, bo dzięki tym działaniom państwo polskie miało urządzenie do ścigania przestępców. Przestało być głuche i ślepe na kryminalistów. Czyli to nie jest działanie na szkodę państwa, tylko to jest działanie na korzyść, na pożytek państwa – zwrócił uwagę poseł PiS.
Polityk zaznaczył, że to jest typowe działanie polityczno-propagandowe, a wykorzystywanie instytucji państwa i prokuratorów to przestępstwo.
Na polecenie prokuratury zajęto konto bankowe, hipotekę na dom oraz auto byłego wiceministra sprawiedliwości, Michała Wosia. Na parlamentarzystę nałożono też karę 200 tys. zł za spóźnienia na przesłuchania. Jak pisał Michał Woś w mediach społecznościowych, jest to „kolejny akt represji”. [więcej]
Ważne proszę o #RT ‼️Niebywały bandytyzm. Kolejny akt represji:
👉Po 1,5 roku postępowania, neoprok. P. Woźniak, wysyłając akt oskarżenia, dorzucił mi jako swoje ostatnie postanowienie w sprawie jeszcze 200 tys. zł poręczenia, zajął konto, auto i hipotekę na dom.
W ten sposób… https://t.co/Gh0gqGl5hN
— Michał Woś (@MWosPL) October 23, 2025
– Teraz wymyślili, że będą chcieli te rzekome 25 milionów gdzieś zabezpieczyć. Ja nie jestem milionerem, nie mam żadnego majątku, więc nie zabezpieczyli żadnego majątku. 12 groszy zostało na moim koncie. Kto zna piosenkę, ten sobie może dopowiedzieć. Niech sobie Żurek z Tuskiem zabezpieczą. Ja sobie poradzę, jestem politykiem, my musimy mieć „grubą skórę”, ale szkoda mojej rodziny, w sposób paskudny atakowanej; wpisania hipoteki na dom, zabezpieczenia samochodu, zabrania wszystkich pieniędzy. O to Tuskowi chodzi, o wywołanie jakiegoś wrażenia – to jest pierwsze. Umocnienie swojego elektoratu, drugie. A trzecie, to właśnie upokorzenie. W końcu punkt czwarty, zabranie mi wszystkich pieniędzy, żebym nie miał środków na obronę. To jest ich cel – tak ograniczyć możliwości działania, żebym po prostu nie miał pieniędzy na obronę – mówił poseł Michał Woś.
Widzieliście kiedyś 25 000 000 zł na koncie? Tylko, że na minusie… drobny szczegół😅
Zdążyłem Żurkowi zostawić 12 groszy🙃 Waldek, tylko nie płacz proszę. pic.twitter.com/18VifVe2dq
— 🇵🇱Michał Woś (@MWosPL) October 23, 2025
Podkreślił również, że są to bezprawne działania ekipy Tuska, a organy ścigania wykorzystywane są do prześladowań politycznych i represji opozycji.
Całość rozmowy w audycji „Aktualności dnia” można wysłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



