fot. PAP/Marcin Obara

Dziennikarka Dorota Wysocka-Schnepf połączyła zeznania Zbigniewa Ziobro na komisji ds. Pegasusa ze śmiercią swojej matki

Dziennikarka Dorota Wysocka-Schnepf powiązała śmierć swojej matki z zeznaniami byłego ministra sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobry, przed sejmową komisją śledczą ds. Pegasusa.

Podczas programu na antenie TVP Info w likwidacji dziennikarka powiedziała, że podczas przesłuchania polityk miał rzekomo mówić kłamstwa na temat jej rodziny. Dodała, że jej matka bardzo to przeżyła i trzy tygodnie po tym wydarzeniu zmarła. Na ekranie wyświetlany był też pasek z napisem „Brudna wojna PiS z rodzinami”.


Prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, dr Jolanta Hajdasz, uważa, że łączenie tych dwóch zdarzeń jest nieuzasadnione i stanowi poważne nadużycie.

Wskazuje, że były minister sprawiedliwości jedynie odpowiadał na pytania komisji i nie działał z własnej inicjatywy.

Takie wpisy są tylko po to, żeby rozhuśtać emocje społeczeństwa, żeby deprecjonować postać pana Ziobry w zupełnie niezasłużony sposób i żeby tak naprawdę odwrócić uwagę od istoty sprawy, czyli od istoty tego, co tacy ludzie,  jak pan Schnepf, teść pani dziennikarki, robił w przeszłości. Mamy prawo dzisiaj zajmować się tymi sprawami i takie wpisy nie mogą nam tego prawa odebrać. Nie wolno dać się na taki moralny szantaż prowadzić. Nie możemy pozwolić, żeby nas zmuszano i atakowano tym moralnym szantażem, że robimy coś złego – powiedziała dr Jolanta Hajdasz, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Słowa Doroty Wysockiej-Schnepf wywołały falę krytyki w mediach społecznościowych. Wielu użytkowników uznało ją za kolejne przekroczenie granic przez dziennikarkę.

RIRM

drukuj