W listopadzie rolnicy planują wznowić protesty. Domagają się konkretnych działań w obronie przyszłości polskiego rolnictwa
Rolnicy planują wznowić protesty. Rozpoczną się one lokalnie w listopadzie – poinformował Damian Murawiec z Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników. Niewykluczona jest też duża manifestacja w Warszawie.
Do protestów gospodarzy skłaniają bardzo niskie ceny produktów rolnych i wysokie koszty produkcji. Do tego dochodzą m.in. niekorzystna dla nich umowa handlowa z Ukrainą i planowana umowa z krajami Mercosuru, które doprowadzą do zalewu Unii Europejskiej tanią żywnością o gorszych standardach i osłabią rolnictwo.
Rolnicze protesty ruszą w przyszłym miesiącu – przekazał Damian Murawiec.
– Dokładna data jeszcze nie jest znana, ale to będzie listopad, bo naturalnie musimy po prostu wykonać, obrobić te prace polowe, które mamy w naszych gospodarstwach, żebyśmy jeszcze więcej nie tracili, żebyśmy chociaż w jakikolwiek sposób dotrzymali tych terminów agrotechnicznych i będziemy ustalać wtedy te daty protestów. Będą to na pewno protesty lokalne, ale nie wykluczamy i na pewno do tego dojdzie, że będzie zorganizowany duży protest pod Sejmem lub pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów, bo to są miejsca, gdzie musimy wywierać bardzo duży nacisk, bo to decyzje polityków doprowadzają do takiej sytuacji w polskim rolnictwie, a nie innej – zaznaczył Damian Murawiec.
Z informacji medialnych wiadomo, że rolnicy będą chcieli też pojawić się dużą grupą na Marszu Niepodległości w Warszawie 11 listopada.
Rolnicze protesty mogą mieć podobną formę jak w ubiegłym roku. Wtedy gospodarze blokowali drogi lokalne, ulice w miastach oraz trasy wojewódzkie i krajowe.
RIRM



