fot. PAP/EPA

Premier Węgier V. Orban: Podobnie jak prezydent K. Nawrocki, my także odrzucamy pakt migracyjny

Europa się zmienia. Prezydent Karol Nawrocki odmawia wdrożenia paktu migracyjnego w Polsce. My też tego odmawiamy. Jeśli dołączy trzeci, to już będzie bunt – napisał w czwartek w portalach społecznościowych premier Węgier, Viktor Orban.

Węgierski premier sprzeciwił się migracji również w udzielonym w niedzielę wywiadzie lokalnym mediom.

– Demokracja zależy od głosów. Zmień ludzi, skład kulturowy, a zmienisz wynik. Europa Zachodnia otworzyła swoje drzwi dla migracji i teraz stoi w obliczu terroru, podziałów i utraty tożsamości. Nie pójdziemy tą drogą. Nie tutaj, nigdy: to kończy się na naszych granicach – powiedział Viktor Orban w emitowanym w internecie wywiadzie.

 

Prezydent Karol Nawrocki napisał w liście do szefowej Komisji Europejskiej, Ursuli von der Leyen, że Polska nie zgodzi się na działania instytucji europejskich, które zmierzałyby do rozlokowania na jej terytorium nielegalnych migrantów. Wyraził nadzieję, że przewodnicząca Komisji Europejskiej uwzględni ten fakt w swych działaniach.

List, datowany na 7 października, opublikował w czwartek w portalach społecznościowych szef gabinetu prezydenta, Paweł Szefernaker.

„NIE dla paktu migracyjnego w Polsce! Prezydent wystosował pismo do niemieckiej szefowej Komisji Europejskiej, w którym stanowczo domaga się wyłączenia naszej Ojczyzny z unijnego projektu relokacji nielegalnych migrantów” – stwierdził Paweł Szefernaker.

 

 

Pakt migracyjny, który ma rozłożyć odpowiedzialność za zarządzanie migracją w Unii pomiędzy wszystkie kraje członkowskie, został zatwierdzony przez unijnych ministrów w maju ubiegłego roku przy sprzeciwie Polski, Słowacji i Węgier.

Przepisy zawierają tzw. mechanizm obowiązkowej solidarności, zakładający rozlokowanie co roku co najmniej 30 tys. migrantów. Państwa, które nie będą chciały rozpatrzyć ich wniosków o azyl, będą musiały zapłacić 20 tys. euro za każdy nierozpatrzony wniosek lub zapewnić tzw. alternatywne środki solidarnościowe, jak np. delegowanie personelu.

PAP

drukuj