D. Sobków: Są kraje, które wyciągnęły odpowiednie wnioski z kryzysu politycznego i są kraje, które nie wyciągnęły wniosków i brnęły w zaparte – takim krajem jest Francja

Są kraje, które wyciągnęły odpowiednie wnioski z kryzysu politycznego i są kraje, które nie wyciągnęły tych wniosków i brnęły w zaparte. I tym krajem, który szedł i idzie nadal w zaparte jest Francja, gdzie ciągle stosuje się te same metody: nowy premier, nowi ministrowie, zobaczymy. Ale już niedługo będzie piąty premier w ciągu dwóch lat we Francji, a więc te same metody i opieranie się na tzw. sprawdzonych siłach politycznych, czyli tradycyjna prawica, ewentualnie tradycyjni liberałowie czy tradycyjna lewica, ma się nijak do rzeczywistości, bo ludzie głosują inaczej – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Dariusz Sobków, były ambasador tytularny Polski przy Unii Europejskiej.

Pogłębia się polityczny chaos we Francji. Premier tego kraju, Sébastien Lecornu, podał się do dymisji zaledwie kilka godzin po powołaniu swojego rządu.   

W opinii publicznej dominuje przekonanie, że jest to początek końca systemu politycznego we Francji – zwrócił uwagę Dariusz Sobków.

– Nawet sam premier  Lecornu, który złożył dymisję, powiedział: bardzo proszę nie kojarzyć tej sytuacji z sytuacją IV Republiki [Francuskiej – red.]. IV Republika to był okres po II wojnie światowej, gdzie rządy zmieniały się co pół roku i wtedy na taką chaotyczną scenę polityczną wkroczył generał de Gaulle w 1958 roku, bo to już była totalna anarchia polityczna, ale również i państwowa. Jeżeli więc ktoś właśnie przestrzega, że proszę nas nie porównywać do tamtej sytuacji, to znaczy, że jednak porównuje się do tej sytuacji. To jest oczywiste, że od już kilku lat we Francji mówi się, iż Francja jest chorym dzieckiem Europy, także to jest tylko kolejna odsłona tej choroby, ale bardzo spektakularna, dlatego że to jest najkrótszy rząd w historii Francji. Trwał tylko 14 godzin i 2 minuty, jak ktoś dokładnie obliczył – zwrócił uwagę były ambasador tytularny Polski przy Unii Europejskiej.

Ministrowie, którzy w niedzielę odebrali nominację, nie mogą podpisywać w pełni ważnych decyzji – podkreślił gość „Aktualności dnia”.

– Oni są ministrami przejściowymi, bo muszą czekać na nowy rząd. Ten rząd po prostu upadł z chwilą, gdy premier podał się do dymisji. Teraz ten okres destabilizacji się przedłuża. Inaczej mówiąc, to jest gorsza sytuacja, niż gdyby poprzedni rząd jeszcze rządził, mimo że był słaby politycznie, ale to był rząd umocowany. Tutaj jest rząd bez premiera, można powiedzieć taki jeździec bez głowy. Jest to bardzo poważny kryzys polityczny, który nasilał się od wielu lat – zaznaczył.

W przeszłości zdarzały się przypadki kryzysów politycznych w różnych krajach, jednak są kraje, które wyciągnęły z tego lekcje, ucząc się na błędach, ale też takie, które nie wyciągnęły wniosków – zwrócił uwagę Dariusz Sobków.  

– Są kraje, które wyciągnęły odpowiednie wnioski z kryzysu politycznego i są kraje, które nie wyciągnęły tych wniosków i brnęły w zaparte. I tym krajem, który szedł i idzie nadal w zaparte jest Francja, gdzie ciągle stosuje się te same metody: nowy premier, nowi ministrowie, zobaczymy. Ale już niedługo  będzie piąty premier w ciągu dwóch lat we Francji, a więc te same metody i opieranie się na tzw. sprawdzonych siłach politycznych, czyli tradycyjna prawica, ewentualnie tradycyjni liberałowie czy tradycyjna lewica, ma się nijak do rzeczywistości, bo ludzie głosują inaczej. Ludzie głosują na partie, które jeszcze nigdy w rządzie nie były i przykład Francji jest przykładem negatywnym – wyjaśnił rozmówca Radia Maryja.

Zupełnie inaczej niż Francuzi swego czasu zachowali się Włosi – zauważył były ambasador tytularny Polski przy Unii Europejskiej.

– Włosi 20 lat temu mieli mniej więcej taką ciężką sytuację polityczną, jak dzisiaj Francja. I wtedy na co się zdecydowali? Brali do rządu polityków, którzy uchodzili w odczuciu społecznym za skrajnie prawicowych, za skrajnych populistów. Zaczęło się to od Berlusconiego, później był Gianfranco Fini, o którym oczywiście jeszcze 30 lat powiedzieliby, że to faszysta. I faszysta nagle wchodzi do rządu, jest ministrem spraw zagranicznych. Miałem przyjemność rozmawiać w jego gabinecie, gdy był ministrem spraw zagranicznych. To po prostu jeden z najbardziej kulturalnych i rozsądnych ministrów spraw zagranicznych, jacy istnieli w historii Republiki Włoskiej. Właśnie on, ten skrajny populista, jak go przezywano – bo na to nie zasługiwał – zaproponował sojusz dla Polski i dla Hiszpanii, żeby utworzyć taką mocną drugą ligę państw europejskich Polska-Włochy-Hiszpania. To są bardzo racjonalni ludzie. Dzisiaj mamy panią Meloni. Proszę zobaczyć – to jest jeden z najbardziej stabilnych rządów w Unii Europejskiej – podkreślił Dariusz Sobków.

Całą rozmowę z Dariuszem Sobkowem w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [TUTAJ].

 

radiomaryja.pl

 

drukuj