fot. PAP/Tytus Żmijewski

„Stypa” zamiast dożynek w Spale. Rolnicy domagają się wsparcia od rządu

Rolnicza „Solidarność” podkreśla, że rząd organizuje w Spale stypę, a nie dożynki. Gospodarze domagają się od rządu wsparcia w trudnej sytuacji. Wskazują na wręcz dramatycznie niskie ceny w skupach zbóż, trzody chlewnej oraz warzyw i owoców. Podkreślają, że ceny nie pokrywają kosztów chowu i produkcji.

Do tego dochodzi problem ze zbyciem warzyw. Powodem – jak zauważają – jest import tanich produktów z Niemiec, gdzie rząd ma tam rekompensować straty rolnikom.

Gospodarze nad Wisłą podkreślają, że ze strony ministerstwa rolnictwa nie ma żadnej interwencji. Rolnicza „Solidarność” wraz z przedstawicielami transportu zapowiada protest.

Przewodniczący NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” Tomasz Obszański mówiąc o trudnej sytuacji, nawiązał do dożynek organizowanych przez resort rolnictwa w najbliższą niedzielę w Spale.

– Niby to jest święto polskiej wsi, ale tak naprawdę to jest dożynanie. To jest dożynanie – stypa robiona przez resort rolnictwa nad polskim rolnictwem. Nie ma żadnego wsparcia, nie ma żadnych działań, które powinny być organizowane, które powinny być regulowane. Powinny być spotkania i szukanie rozwiązań. To się proszę państwa nie dzieje – akcentował Tomasz Obszański.

Rolnicy przynieśli wczoraj do ministerstwa rolnictwa warzywa z Niemiec, by pokazać szefowi resortu, ile tam kosztują te produkty. Związkowcy chcieli, aby te warzywa trafiły właśnie na dożynki w Spale.

 

RIRM

drukuj